Od jakiegoś czasu po sieci krążyły informacje o tym, że konto w Alior Banku będzie płatne i to sporo bo aż 8 zł miesięcznie. W końcu pojawiła się oficjalna informacja na stronie banku (dokładnie 28 września) problem jednak w tym jak bank poinformował samych zainteresowanych.

Informacja na stronie owszem pojawiła się, ale osobiście (w postaci maila czy sms’a) nikt do klientów się nie fatygował – bo po co. Co innego poinformować ich o powstałym zadłużeniu – tu bank jakoś dał radę się wysilić i już dziś od samego rana rozsyłał klientom informacje z prośbą o spłatę powstałego debetu. Chyba jednak nie tędy droga.

Bank, który reklamuje się jako przyjazny klientowi, z wyższą kulturą bankowości i który starannie dba o swój wizerunek (wystarczy wejść do dowolnej placówki Alior Banku żeby się o tym przekonać) okazuje się być tak samo beznadziejny jak cała reszta jeśli chodzi o poszanowanie swoich klientów.

Cała akcje informacyjna przypomina trochę jedną z pierwszych scen z książki The Hitchhiker’s Guide to the Galaxy:

– Plany były wywieszone…
– Wywieszone? By je znaleźć, musiałem zejść do piwnicy!
– Tam jest dział informacji.
– Potrzebowałem latarki.
– No, może światło było zepsute.
– Schody też.
– Znalazł pan jednak ogłoszenie, nie?
– Znalazłem. Tak, znalazłem – stwierdził Artur. – Było wywieszone na dole zamkniętej szafy na akta, stojącej w nieużywanym klozecie, na drzwiach którego napis ostrzegał: UWAGA ZŁY LEOPARD!

I nawet nie chodzi o „głupie” 8 zł tylko o fakt, że trzeba zrobić sobie z Alior Banku „aż” główny bank. Sam gromadziłem tam kwoty różne i nieregularne – głównie po to, żeby to co muszę raz na kwartał oddać Urzędowi Skarbowemu nie walało się po moim głównym koncie i nie „kusiło”. Kwoty te nie były jakieś gigantyczne, ale kilka lokat można było za nie założyć. Niestety dla banku to za mało i każe teraz sobie płacić.

Na szczęście mamy wolny rynek i rolę Alior Banku przejął już inny bank, a w AB stracił klienta i kilkaset-kilkatysięcy złotych miesięcznie depozytów. Teoretycznie to dla banku nic wielkiego, w praktyce coraz więcej osób zaczyna mieć podobne pomysły a deklaracji o zamknięciu konta pojawia się coraz więcej między innymi na profilu Aliora na FB.

A pewnie nie byłoby całej draki, gdyby Alior Bank wysłał wcześniej sms’y z informacją o zmianach w taryfie opłat i prowizji. Widać cięcia dotknęły również dział marketingu.