Od kilku tygodni Bank Zachodni WBK intensywnie zachęca do otwierania osobistych kont bankowych w ich placówkach. Tym razem, kontynuując niemalże tradycję zapraszania sławnych zagranicznych aktorów do udziału w reklamie, do otwarcia konta namawia nas sam Gérard Depardieu, w dodatku oferując nam całe 100,00 zł za aktywne korzystanie z nowo otwartego konta w BZ WBK.

Promocja (100 zł) dotyczy co prawda nie tylko konta „Wydajesz & Zarabiasz” (można również skorzystać z promocji przy zakładaniu Konta na Obcasach, Konta Aktywni 50+, Konta24 Prestiż, Konta24 VIP oraz Konta24), tu zajmę się jednak analizą najpopularniejszego z nich czyli właśnie konta „Wydajesz & Zarabiasz” (to to, które swoją promocję rozpoczęło reklamą z Leo Beenhakkerem).

Niestety jak to zwykle w świecie finansów (i nie tylko) bywa nie ma nic za darmo. Pierwsze na co powinniśmy zwrócić uwagę to dość wysokie koszty prowadzenia rachunku – aż 7,00 zł miesięcznie. Na szczęście bank nie pobiera tej opłaty jeśli na nasz rachunek w danym miesiącu przelejemy minimum 1 000,00 zł. Jeśli więc nie posiadamy kilku źródeł dochodu warto zastanowić się, czy chcemy z konta Wydajesz & Zarabiasz zrobić nasze konto główne.

Bank jako plus swojego konta podaje darmowe wypłaty we wszystkich bankomatach w Polsce. Warto dodać, że dotyczy to również bankomatów Allied Irish Banks w Irlandii – oczywiście do czasu, aż nie wygasną umowy bo BZ WBK już do nich nie należy, pozostałe bankomaty za granicą będą nas kosztować 2,00 zł plus 2,8% wartości wypłaty za przewalutowanie, jeśli będziemy wypłacać w walucie innej niż polska (czyli w większości wypadków).

Konto Wydajesz & Zarabiasz swoją nazwę wzięło od 1% zwrotu wszystkich płatności dokonanych kartą płatniczą. W praktyce niestety nie daje to wielkich kwot – zakładając, że wydamy za pomocą karty nawet połowę pensji będącej średnią krajową (powiedzmy 1600 zł) – bank „odda nam” całe 16 zł.  Niestety w reklamie zapomniano wspomnieć, że miesięcznie przyjdzie nam zapłacić 3,00 zł za kartę płatniczą więc dopiero pierwsze wydane 300 zł pozwoli na wyjść na zero.

Jako dodatkowe korzyści płynące z posiadania konta BZ WBK podaje usługę Cash Back, dzięki której „przy okazji płatności kartą w sklepie możesz wypłacić do 200zł – i to niezależnie od wartości zakupów. Usługa jest już dostępna w tysiącach punktów w całej Polsce”. Nie dodano tylko, że usługa ta nie jest niczym wyjątkowym (np w sieci Empik można z tego korzystać posiadając dowolną kartę płatniczą dowolnego banku), a w tym przypadku każde pobranie gotówki w ten sposób będzie nas kosztować 50 groszy.

Tyle samo – 50 gr – przyjdzie nam niestety zapłacić za każdy przelew „na zewnątrz” (w tym te do ZUS i US) banku. I to w zasadzie jest największym minusem tego konta, szczególnie że konkurencja nie śpi i w swojej ofercie posiada konta z darmowymi przelewami (np eKonto w mBanku czy Konto Direct w ING).

Szkoda, że część z tych opłat widnieje jedynie w tabeli opłat i prowizji, szczególnie że nie są to jakieś wygórowane i niespotykane kwoty.

Podsumowując – konto „Wydajesz & Zarabiasz” może być dobrym rozwiązaniem dla osób, które zarabiają nieco więcej niż średnia krajowa i wydają przy użyciu karty płatniczej 1 000 zł i więcej, które często korzystają z różnych bankomatów oraz planują zrobić z konta „Wydajesz & Zarabiasz” swoje konto główne. W przeciwnym wypadku obiecane 100 zł  szybko rozejdzie się w dodatkowych opłatach za przelewy, kartę czy prowadzenie konta. Pytanie tylko, czy osoby zarabiające więcej niż średnia krajowa zmienią konto bankowe dla 100 zł?