W tym roku na lokatach raczej nie zarobim

depoJesteśmy po kolejnej obniżce stóp procentowych – nie pierwszej, a wszystko wskazuje również na to, że nie ostatniej. Niższe stopy procentowe (głównie bazowa) przekładają się nie tylko na niższe raty spłacanych przez nas kredytów, ale również na wysokość oprocentowania depozytów – lokat i kont oszczędnościowych – w bankach.

Głównym powodem obniżania stóp procentowych jest jednak zmniejszenie kosztów pozyskiwania przez „gospodarkę” pieniędzy, a to jest konieczne ponieważ spada popyt we wszystkich kategoriach kredytów dla przedsiębiorstw. Działa tu mechanizm sprzężenia zwrotnego – ludzie tracą pracę, zarabiają coraz mniej, coraz mniej wydają co pociąga za sobą spadek konsumpcji, a to z kolei sprawia że spada sprzedaż i gospodarka wygasza się. Koło się zamyka.

Jest jeszcze druga strona medalu. W chwili obecnej bankom nie opłaca się trzymać nisko oprocentowanych obligacji skarbu państwa – sprzedają je więc, a za gotówkę kupują bardziej rentowne bony pieniężne NBP – oprocentowane według stopy referencyjnej. Taka sytuacja będzie opłacalna tak długo jak długo bony pieniężne będą wyżej oprocentowane.

Pod koniec roku wartość obligacji posiadanych przez banki spadła z 91,43 mld zł (w listopadzie) do 87,75 mld (w grudniu). W tym samym czasie udział rynku zagranicznego na rynku obligacji wzrósł o 2,17 mld zł co niepokoi między innymi Marka Belkę gdyż powoduje większe ryzyko ewentualnych perturbacji. Cytując Rafała Hirscha, który zwrócił na to uwagę:

większy udział zagranicy w rynku polskich obligacji to większe ryzyko turbulencji, kiedy zmieni im się humor i postanowią stąd odpłynąć”

Mamy więc podwójną presję działającą na RPP – z jednej strony słabnąca gospodarka, która potrzebuje tańszego pieniądza (tak, ja wiem – cel inflacyjny…), z drugiej strony stabilność finansowa kraju.

Patrząc na historyczne wysokości stóp procentowych i cykle ich obniżek – ostatnie dwie miały miejsce w latach 2005-2006 i 2008-2009. W pierwszym przypadku mieliśmy w sumie siedem kolejnych obniżek powodujących spadek z 6,5% do 4,0%, w drugim było ich „zaledwie” sześć, a ich efektem był zjazd z  6,0% do 3,5%  w połowie 2009 roku.

Po zakończeniu obu poprzednich cyklów obniżek mieliśmy dłuższą stabilizację – pierwsza trwała 6 miesięcy  druga aż rok – przy niezmiennych, niskich stopach procentowych.

Dziś jesteśmy po „dopiero” czwartej obniżce i nadal jesteśmy o 0,25 pb wyżej niż w w latach 2009 / 2010. Zakładając, że sytuacja będzie podobna – możemy założyć że czekają nas jeszcze przynajmniej dwie obniżki, a potem kilka miesięcy stabilnych i niskich stóp procentowych. Tak czy inaczej – oprocentowanie depozytów raczej w tym roku nie wzrośnie.

By | 2015-02-16T22:50:09+00:00 Luty 11th, 2013|Główna, Lokaty|1 Comment

About the Author:

Paweł Choiński - autor bloga Podstawy-Inwestowania.pl.

One Comment

  1. Lola 17:54 Lipiec 26, 2013 at 17:54

    Wygląda na to, że coś tam jednak zarobimy. Inflacja szura po dnie.

Leave A Comment