Wiele osób zadaje mi często powtarzające się na różnych forach internetowych pytanie: „Mam X zł – w co inwestować?”. Niestety wbrew najczęściej pojawiającym się odpowiedzią zainwestowanie większej ilości pieniędzy – szczególnie jeśli jest to nasza pierwsza styczność z duża gotówką – nie jest takie proste.

Niestety odpowiedzią na to pytanie wcale nie jest „To zależy ile chcesz zarobić”. To nie oczekiwane zyski wyznaczają inwestycję – nasz przyszły zarobek jest wpadkową czterech czynników na które składa się każda inwestycja – wielkości kwoty inwestycji, czasu inwestycji i jej płynność oraz ryzyku jakie jesteśmy w stanie podjąć.

Wielkość Inwestycji

Kwota jaką dysponujemy jest jednym z kluczowych elementów naszej inwestycji. Jest to związane z tzw dywersyfikacją portfela czyli rozłożeniem całej inwestowanej kwoty na różne produkty inwestycyjne. Zmniejszy to ewentualne straty w przypadku niepowodzenia któregoś z wybranych przez nas produktów. Dodatkowo – w przypadku inwestycji naprawdę dużych kwot (np 200 i więcej tyś zł) istnieją możliwości negocjacji np oprocentowania lokat (dobrym przykładem może tu być Noble Bank).

Jak to najlepiej zrobić? Wszystko zależy od kwoty jaką dysponujemy.

Nie ma np sensu rozbijać 2000 zł na 4-5 inwestycji w akcje – wiąże się to nie tylko z większą trudnością śledzenia notowań tylu spółek na raz – szczególnie wśród początkujących, ale również z minimalną kwotą od jakiej warto grać na giełdzie (a która jest mocno skorelowana z prowizją od transakcji kupna / sprzedaży).

Bezsensowne jest również dzielenie np 100 tys zł na 15 czy 20 pakietów po 5-7tys. Proszę pamiętać, że musimy zachować kontrolę i wiedzieć „w czym” są nasze pieniądze, a przy kilkunastu inwestycjach poziom kontroli nad gotówką siłą rzeczy musi nam spaść. Przecież nie chcemy obracać pieniędzmi na pełnym etacie przez 8h dziennie – to zaprzecza idei zarabiania na odsetkach.

Najprościej jest podzielić całość na 4-5 nie koniecznie równe kwoty i zainwestować każdą w inny produkt – najlepiej o różnym poziomie ryzyka (o tym w dalszej części).

Czas inwestycji i jej płynność

Te dwa czynniki bardzo silnie ze sobą współgrają i w dużym stopniu decydują nie tylko o wielkości zysku ale również o dostępności zainwestowanych pieniędzy w czasie trwania naszej inwestycji. Musimy zdecydować czy nasza inwestycja ma trwać pół roku, rok, 10 lat czy ma być inwestycją w emeryturę za lat 30.

Jest to o tyle ważne, że często wycofanie się przed terminem zawartym w umowie lub regulaminie produktu w który zainwestowaliśmy, wiąże się albo z utratą całego wypracowanego zysku (tak dzieje się w przypadku większości lokat) albo nawet z dodatkowymi opłatami (te często występują w produktach oferowanych przez agentów ubezpieczeniowych – pisałem o tym w III części artykułu „Kim jest doradca finansowy”).

Jeśli już zdecydujemy na jak długo chcemy zamrozić nasze pieniądze musimy zastanowić się – „co będzie jeśli mimo wszystko będę potrzebować tych pieniędzy”. Różnie bywa. Warto zwrócić uwagę na to, że np likwidacja (sprzedaż) jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych to często 5-7 dni (roboczych!) więc pieniądze mamy szanse odzyskać dopiero po ponad tygodniu (+weekendy). W przypadku lokat zazwyczaj pieniądze wracają do nas przelewem bankowym (albo od razu, albo po pierwszej sesji Elixir).

Pieniądze z akcji trafiają na nasze konto („fizycznie”) po trzech dniach roboczych (ale dostępne są do zakupu innych papierów wartościowych od razu) od ich sprzedaży – ale trzeba pamiętać że nie wszystkie akcje da się od razu sprzedać. W przypadku mniej popularnych spółek czasami trzeba poczekać nawet 2-3 sesje na realizację zlecenia – chyba, że ustawimy je jako PKC (po każdej cenie) ale wówczas zdani jesteśmy na łaskę strony kupującej i widełki.

Jak się zabezpieczyć „na wszelki wypadek”?

Warto zainwestować pewną część pieniędzy w lokatę lub po prostu trzymać na koncie oszczędnościowym – a najlepiej założyć 2-3 lokaty. Pozwoli na to na zarobek (w dodatku ze 100% gwarancją kapitału – najczęściej gwarantowane przez BFG) i jednocześnie da możliwość pobrania pieniędzy „od ręki” i często pozwoli na pozostawienie pozostałych inwestycji.

Ryzyko

Czyli czynnik, który w największym stopniu decyduje o naszych przyszłych zyskach (ale również o ewentualnych stratach). Za obarczone „zerowym” ryzykiem uznaje się depozyty ze 100% gwarancją kapitału (gwarantowane najlepiej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny) – tu możemy stracić jedynie przez inflację, ale zysk nie jest najwyższy. W chwili obecnej najlepiej oprocentowane lokaty dają średnio około 5% w skali roku.

Każda obietnica większego zysku niesie za sobą wzrost ryzyka. Więcej co prawda można zarobić na lokatach strukturyzowanych i polisolokatach (zachowując 100% gwarancję kapitału) – ale zysk nie jest gwarantowany (tak jak w przypadku zwykłych depozytów) – więc możemy równie dobrze zarobić 0%.

W przypadku funduszy inwestycyjnych najlepiej otworzyć sobie wykres z wartościami jednostek uczestnictwa z ostatnich 5-8 lat – im bardziej „zmienny” wykres – tym większe ryzyko, ale i większe zarobki. (Więcej nt funduszy inwestycyjnych)

Do najbardziej zyskownych należą akcje, kontrakty terminowe i waluty na rynku forex, ale te nie są dla każdego. Wbrew powszechnej opinii na giełdzie nie może grać każdy – tzn grać może, ale wygrywać nigdy wszyscy nie będą. O ile kupno akcji w bessie i trzymanie ich przez kilka lat zazwyczaj przynosi zysk (chociaż często nie jest on dużo wyższy niż zysk ze zwykłych lokat) o tyle aktywne granie czy to na akcjach czy na kontraktach terminowych wymaga już dużego nakładu czasu, znajomości rynku i tak naprawdę staje się drugim etatem – w dodatku z „pensją” obarczoną ryzykiem – a nie o taki zarobek nam przecież chodzi.

Podsumowanie

W zależności od kwoty, czasu inwestycji i ryzyka strategie inwestycyjne będą się radykalnie różnić. Np jeśli posiadamy 1mln zł ale planujemy jednocześnie zakup mieszkania czy lepszego samochodu, a resztę chcemy zainwestować – warto się zastanowić czy nie lepiej wrzucić całość np na konto oszczędnościowe. Taka kwota nawet przy 4% w skali roku i podatku Belki da nam około 2500 zł zysku miesięcznie – a ta kwota starczy na spłacanie kredytu za średniej wielkości mieszkanie albo leasingu dobrego samochodu.

Możemy też – idąc dalej za przykładem – zainwestować całość w konto oszczędnościowe, a zarobione w ten sposób odsetki (nawet jeśli wyniosą tylko 100-200 zł miesięcznie) inwestować albo na giełdzie albo systematycznie skupować jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych.

Kilka przykładów

Kwotę 10 000 zł możemy zainwestować w sposób następujący:

  • 3x lokata po 1000 zł lub konto (konta) oszczędnościowe
  • 3-4 tys zł w funduszu inwestycyjnym rynku pieniężnego (stabilnego wzrostu)
  • 2-3 tys zł w funduszy rynku akcji

Takie rozwiązanie pozwoli nam cieszyć się z ewentualnych zysków z rynku akcji, a w razie spadków na giełdzie ewentualna strata będzie pomniejszana przez zysk z lokat / ko i zysk z pozostałych funduszy. W przypadku inwestycji długoterminowej możemy zysk z lokat przelewać na osobne konto oszczędnościowe i raz np na kwartał dokupować jednostki uczestnictwa w funduszach – w zależności od koniunktury na rynku – bardziej lub mniej agresywnych.

Kwotę 100 000 zł koniecznie musimy podzielić na kilka mniejszych inwestycji (i nie może zabraknąć tych ze 100% gwarancją kapitału):

  • 6-8 lokat po 2,5 – 3,5 tys zł + rezerwa na koncie oszczędnościowym ( w sumie 30-35 tys zł)
  • 15-25 tys zł w funduszu inwestycyjnym rynku pieniężnego (stabilnego wzrostu)
  • 15-25 tys zł w przynajmniej dwóch funduszach akcyjnych (najlepiej wybrać dwa z czołówki)
  • 10-15 tys zł rozłożyć na 2-3 pakiety po 5tys zł i zainwestować w akcje dywidendowych spółek z WIG20

Taki podział da nam zysk jeśli rynki akcyjne urosną i zniweluje straty w przypadku spadków.


Kwotę 2 czy 5 tys zł możemy albo zainwestować na giełdzie – ryzykując i licząc na zarobek, albo po prostu wrzucić na konto oszczędnościowe czy lokatę i zrobić z tego podstawę do systematycznego oszczędzania (dorzucając co miesiąc kolejne – nawet niewielkie kwoty do puli).

Podane wyżej przykłady są oczywiście tylko przykładami 😉 a portfele zakładają umiarkowane ryzyko przy średnim zysku i inwestycji 2-4 letniej (chociaż z doświadczenia wiem, że połowa agentów ubezpieczeniowych doradców finansowych zaproponowała by podobne rozwiązanie). Decyzja o tym w co inwestować powinna należeć tylko i wyłącznie do Was samych.

Uprzedzając komentarze i pytania: celowo użyłem w przykładach jedynie prostych i nieskomplikowanych produktów – pomijając inwestycje w surowce (złoto / srebro czy inne zboża), sztukę czy rynki alternatywne.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.