Dziś z OFE do ZUS powędrowało 51,5% przechowywanych składek. Od godziny 14:00 transferowane były obligacje i bony skarbowe, a od 15:00 część obligacji skarbowych emitowanych na rynkach zagranicznych. Cała operacja formalnie zakończyła się przed godziną 17:00. Z OFE do ZUS przetransferowano w sumie 153mld złotych.

Teoretycznie środki te zostały tylko „przeksięgowane” z jednego konta na drugie. W praktyce pozbawiono nas możliwości np dziedziczenia całej kwoty zebranych w ramach drugiego filaru emerytalnego. Co prawda od maja 2011 roku, zgodnie z ustawą z dnia 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych, Dz. U. nr 75, poz. 398, część środków z ZUS również podlega dziedziczeniu, ale w bardzo okrojonej formie.

Proces zamykania OFE rozpoczął się od wspomnianej ustawy. Jedną z najważniejszych zmian było obniżenie składki wpłacanej na OFE z 7,3% do 2,3% wynagrodzenia (w sumie pobierano 19,52% z czego 12,22% trafia do ZUS). Różnica 5pp zaczęła od maja 2011 trafiać na specjalne subkonto do ZUS (i tylko pieniądze z tego subkonta podlegają dziedziczeniu). Mało kto jednak wie, że za samo przekazanie pieniędzy do OFE ZUS pobiera opłatę w wysokości do 0,8% przekazywanej kwoty.

Z prostego rachunku wynika, że tylko 29% składek (odkładanych od maja 2011) podlega w ZUS dziedziczeniu. Trzeba tu dodać, że w przeciwieństwie do OFE w przypadku śmierci współmałżonek, który ukończył 50 rok życia lub uczące się dzieci mogły się ubiegać o rentę rodzinną (OFE tego nie gwarantowały).

Wiele osób jako argument przeciwko OFE używa np „wysokich prowizji i opłat za zarządzanie”. Chciałbym przypomnieć, że procent z wpływów jaki OFE mogą pobierać za zarządzanie był z góry ustalony i narzucony przez ustawodawcę. Z punktu widzenia inwestora 7% prowizji to bardzo dużo. Z punktu widzenia transferu pieniędzy do innej organizacji jest to niemożliwe do ocenienia ponieważ nie znamy realnych kosztów funkcjonowania ZUS i „TCO” ZUS związanego z obsługą emerytur. Wysokość prowizji jest w tym wypadku nie do porównania.

Podobna sytuacja miała miejsce jeśli chodzi o inwestycje (w akcje np fundusze mogą inwestować maksymalnie 40% swoich aktywów, praktycznie nie mogą inwestować na zagranicznych giełdach etc), a że ustawodawca założył, że wynagrodzenie OFE nie zależy od wyników tylko od sumy składek tak więc reszta zazwyczaj szła w bony skarbowe i obligacje skarbu państwa.

Nie trudno zauważyć, że fundusze praktycznie nie mają po co skutecznie inwestować naszych pieniędzy – nie mają motywacji ani potrzeby biznesowej. Do przynoszenia regularnych zysków wystarczy im wypracowanie średniego wyniku – te towarzystwa, które zarobiły mniej niż średnia lub straciły więcej niż średnia muszą dokładać z własnych pieniędzy, ale czym to jest przy 7% prowizji, którą pobierają?

OFE nie są i nie były nigdy idealne, ale były realną alternatywą dla ZUSowskich emerytur z prostej przyczyny. Nawet jeśli było to tylko 40% (a reszta w obligacjach) to nadal w OFE były to realne pieniądze w pełni dziedziczone itp. Pieniądze w ZUS są tylko w formie zapisu księgowego, a już dziś instytucja ta żeby funkcjonować musi posiłkować się komercyjnymi kredytami i wsparciem z budżetu państwa. Jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę demografię i fakt, że na coraz więcej emerytów będzie pracowało coraz mniej osób – brak realnej gotówki w kasach ZUS nie nastawia optymistycznie.

Kolejnym krokiem będzie wybór pomiędzy ZUS a OFE. Będziemy mieli na to czas pomiędzy 1 kwietnia a 30 czerwca 2014. Warto tu zaznaczyć że zmienią się ograniczenia jeśli chodzi o inwestycje możliwe do realizacji przez OFE. Otrzymają one możliwość lokowania w akcjach aż 75% kapitału, a od 2016 30% z tych inwestycji będą mogły dotyczyć zagranicy.