Toyota Bank od 1 stycznia rozszerzył ofertę dotyczącą zwrotu pieniędzy za transakcję dokonane kartami płatniczymi zwiększając zwracany procent o 1 punkt procentowy. Od teraz – w zależności od wysokości obrotu i salda jakie będziemy utrzymywać na koncie bank zwróci nam od 1% do nawet 4% wydanych pieniędzy.

Usługa ta wydawała mi się bardzo ciekawa, szczególnie że dotyczy darmowego konta, z darmowymi przelewami, na którym dodatkowo wolne środki są oprocentowane na poziomie 2,75% w skali roku [pisałem o tym w artykule: Tylko 2,75% ale na zwykłym koncie]. Niestety jak to zwykle bywa nie jest tak pięknie jakby mogło się wydawać.

Warunkiem „minimum” do załapania się na promocję są miesięczne wpływy na konto na poziomie 3500 zł i więcej. Drugi warunek to saldo (suma pieniędzy na koncie i koncie oszczędnościowym), które jest różne dla poszczególnych progów procentowych.

Zwrot 1% wszystkich transakcji otrzymamy, gdy saldo wyniesie minimum 5000 zł. Tu uwaga – klienci posiadający w banku kredyt samochodowy lub konto Click otrzymają 1% zwrotu bez konieczności spełniania powyższych warunków.

Zwrot 2% wszystkich transakcji otrzymamy przy saldzie 15 000 zł + miesięczne wpływy

Zwrot 3% przy saldzie 25 000 zł + miesięczne wpływy

Zwrot 4% przy saldzie 90 000 zł + miesięczne wpływy

Promocja jest więc skierowana głównie do osób zamożnych i niestety ma pewno ograniczenia. Pierwsze to czas jej trwania – zaledwie do 30 czerwca 2011. Drugie ograniczenie to maksymalna kwota którą może wypłacić pojedyncza osoba, a ta wynosi 760 zł (w czasie trwania promocji). Oznacza to, że nawet przy zwrocie 4% za „zakupy” promocja ta obejmie wydatki do 19 000 zł czyli do około 3200 zł miesięcznie – potem przekroczymy maksymalną kwotę i zwrot przestanie działać.

Do tego trzeba dorzucić dość wysokie wymogi jeśli chodzi o średnie miesięczne saldo. 90 000 zł utrzymywane przez pół roku na koncie o oprocentowaniu 2,75% da nam około 1250 zł zysku (minus podatek Belki), do tego trzeba doliczyć maksymalny zysk z promocji czyli 760 zł co w sumie da około (w przybliżeniu) 1800 zł zysku. Dokładnie tyle samo co na 4% lokacie z dzienną kapitalizacją, ale już bez konieczności wydawania 3200 zł miesięcznie.

Promocja wydaje się być dobra jedynie dla tych, którzy zarabiają 20-30tys miesięcznie i saldo 90 tys traktują jak kwotę na drobne wydatki. Tylko czy wówczas zysk 2 tys zł po 6 miesiącach coś jeszcze znaczy?