SNB przestaje bronić franka. Kurs gwałtownie rośnie.

Dziś koło godziny 11:00 Centralny Bank Szwajcarii (Schweizerische Nationalbank – SNB) ogłosił, że przestaje bronić ustalonego w 2011 roku „sztywnego” kursu Franka szwajcarskiego (CHF) do Euro (EUR). Do tej pory kurs był trzymany na poziomie 1.2 (co oznacza że za jedno euro można było nabyć 1,2 franka szwajcarskiego) ale po decyzji SNB gwałtownie spadł osiągając poziom 1.0 – frank podrożał o ponad 16% w stosunku do Euro. Niestety równocześnie osłabił się kurs złotego wzgledem większości walut. Spadek wartości franka w stosunku do złotego ustabilizował się na poziomie ~4,15-4,30zł (+18-22%).

chfpln-15012015

Źródło: Stooq.pl

 

Jednocześnie SNB obniżył dziś stopy depozytowe – prawdopodobnie licząc, że banki wycofają swoje depozyty z kont w banku centralnych Szwajcarii i częściowo (zwiększając podaż) zminimalizują skutki decyzji o braku dalszej obrony kursu CHFEUR. Bank liczył się z dużym zaskoczeniem związanym z decyzją jednak już na konferencji o 13:30 jego szef Thomas Jordan stwierdził, że frank na chwilę obecną jest zbyt drogi, a rynek zareagował zbyt gwałtownie.

Do tej pory kurs był trzymany na poziomie 1.2 ze względu na konsekwencje gospodarcze z tym związane – 60% eksportu Szwajcarii to eksport do Unii Europejskiej, a zbyt mocna waluta nie była nikomu na rękę. Uznano jednak, że przez narastające różnice w kondycji gospodarki USA i strefy euro dalsze utrzymywanie tak niskiego kursu CHF jest zbyt kosztowne, a nowy kurs najprawdopodobniej ustabilizuje się w okolicach 1.0 (1 frank za 1 euro) – i tak się dziś stało.

Dość gwałtownie zareagowała Warszawska giełda, która traci ponad 2,5%. Najmocniej spadają Banki (WIG_BANKI -4,7%). Jak widać po poniższych statystykach inwestorzy uciekają głownie z tych banków, które swego czasu masowo sprzedawały kredyty we frankach.

banki

Źródło: Bankier.pl

Oberwało się oczywiście nie tylko naszej giełdzie. W samej Szwajcari notowania niektórych spółek (szczególnie finansowych) wyglądają znacznie gorzej.

Za: Guy Johnson

Za: Guy Johnson

Stosowny komunikat opublikowała na swojej stronie Komisja Nadzoru Finansowego. Możemy w nim przeczytać między innymi:

Wyniki testów warunków skrajnych przeprowadzanych przez UKNF, NBP (Narodowy Bank Polski), EBA (European Banking Authority – Europejski Urząd Nadzoru Bankowego) wskazują, że polski sektor bankowy jest odporny nawet na znaczące osłabienie się PLN względem CHF, jak też ewentualne silne i skumulowane w jednym momencie pogorszenie spłacalności kredytów CHF.

(…)

Efekt deprecjacji PLN wobec CHF o 30% nie spowoduje więc znaczącego wzrostu ryzyka systemowego.

(…)

Deprecjacja PLN wobec CHF o 50% również nie spowoduje znaczącego wzrostu ryzyka systemowego.

(…)

Przy utrzymaniu stóp procentowych LIBOR CHF na poziomie zbliżonym do obecnego wzrost kursu CHF/PLN do 4,0, a nawet 4,5 i 5,0, powinien zostać zaabsorbowany przez większość kredytobiorców CHF, a miesięczna zmiana raty spłaty byłaby porównywalna do tych, jakie płacili kredytobiorcy mający analogiczny kredyt w PLN.

Sytuacja nie wygląda ciekawie. Systemowo jesteśmy co prawda bezpieczni, ale raty kredytu i tak wzrosną. W bankach otwartych jest ponad 700tys kredytów w CHF, z czego zagrożonych jest około 150tys. Te 150tys rodzin pod koniec zeszłego roku miało kwotę do spłacenia przekraczają 130% wartości nieruchomości na którą kredyt został zaciągnięty. Uwzględniając dzisiejszy skok wartość ta przekroczy u części z nich 150%.

Na pocieszenie można dodać chyba tylko fakt, że biorąc pod uwagę całą historię kredytową nawet po dzisiejszych wzrostach dla niektórych osób (dzięki niskim stopom procentowym w Szwajcarii) kredyt we frankach nadal pozostaje tańszy niż gdyby zaciągnęli go w złotych. Pytanie tylko na jak długo.

rata-pln-chf

Źródło: https://twitter.com/finnovation_pl

 

 

By | 2015-02-16T22:50:08+00:00 Styczeń 15th, 2015|Finanse, Główna, Kredyty, Pieniądze, Pożyczki i Kredyty, Waluty|0 Comments

About the Author:

Paweł Choiński - autor bloga Podstawy-Inwestowania.pl.

Leave A Comment