Nordea Superhit, ale tylko dla klientów banku!

Update 02.01.2009: Z dniem 1 stycznia 2009 roku Bank wycofał lokatę Nordea Superhit ze swojej oferty.

Najmocniejsza Lokata Banku Nordea, Nordea Superhit, okazuje się być dobrym rozwiązaniem jedynie dla klientów banku. Do założenia depozytu musimy posiadać jedno z kont oferowanych przez bank uzupełnione dodatkowo o darmowe konto oszczędnościowe Nordea Progress.

Niestety po przeanalizowaniu tabeli opłat i prowizji dowiadujemy się, że oba konta (musimy posiadać minimum jedno), które są niezbędne do otwarcia lokaty są płatne. W przypadku zwykłego konta jest to opłata 7,00 zł miesięcznie, w przypadku konta Spectrum jest to 8,00 zł chyba, że obroty na naszym koncie przekraczają kwotę 1500,00 zł miesięcznie.

O ile dla klientów banku nie jest to przeszkodą, o tyle dla większości ludzi z zewnątrz wiąże się to albo z poniesieniem kosztów założenia konta (i jeśli nie zrezygnują z niego po zakończeniu lokaty – z kosztami dalszego jego prowadzenia), albo z przeniesieniem przynajmniej części naszych miesięcznych wpływów do Banku Nordea.

Działanie banku jest tu wyraźne i oczywiste.

Minimalna kwota otwarcia lokaty to 500,00 zł, a maksymalna 10 000,00 zł. W dodatku jedna osoba może założyć tylko jedną lokatę. Zgodnie z informacjami uzyskanymi w jednej z placówek banku – lokata jest dostępna jedynie do końca grudnia 2008 r. a Bank nie zdecydował jeszcze o przedłużeniu promocji.

W związku z tym analizowanie sytuacji na więcej niż trzy miesiące mija się z celem.

Obecni klienci banku nie są obciążani żadnymi dodatkowymi kosztami (nie liczymy kosztów prowadzenia konta, ponieważ ponoszą je tak czy inaczej). Oprocentowanie w skali czasu trwania lokaty jest równe 2,5% (1/4 roku, 1/4 oprocentowania). W związku z tym:

kwota 500,00 zł
  • zysk: 12,5 zł, podatek: 2,00 zł, realny zysk: 10,5 zł (8,4%)
kwota 1000,00 zł
  • zysk: 25,00 zł, podatek: 5,00 zł, realny zysk: 20,00 zł (8%)
kwota 10 000,00 zł
  • zysk: 250,00 zł, podatek: 48,00 zł, realny zysk: 202,00 zł (8,08%)

Niestety dla osób nie będacych klientami banku 3 miesięczne prowadzenie konta wiąże się z opłatą od 21,00 do 24,00 zł co niestety skutecznie zmniejsza atrakcyjność lokaty. Dopiero ulokowanie 1 200,00 zł na lokacie daje nam zysk pokrywający koszty prowadzenia konta i zmniejsza skuteczność lokaty do 7,12% w skali roku.

Ogromnym minusem jest również całkowita utrata odsetek w przypadku wcześniejszego zerwania lokaty.

Klientom Nordea Bank, którzy posiadają lekkie nadwyżki gotówki lokatę Superhit można z czystym sumieniem polecić. Wszystkim, którzy nie są klientami banku polecamy rozejrzenie się, czy w ich własnych bankach nie ma lokaty o sile 7 i więcej procent. Na pewno wyjdzie korzystniej.

Podsumowując:

czas trwania lokaty: 3 miesiące
oprocentowanie (w skali roku): 10%
oprocentowanie (w skali czasu trwania lokaty): 2,5%
oprocentowanie realne (po odjęciu podatku): ~2,03%
kwoty: od 500,00 do 10 000,00 zł
odsetki naliczane: na zakończenie lokaty
informacje: 0 801 667 332
strona produktu: www.nordea.pl/50879

Lokaty – jak policzyć zysk?

Dwie najważniejsze informacje, i zazwyczaj najbardziej eksponowane przez Banki w reklamach, dotyczące lokat to ich oprocentowanie oraz czas trwania. Niestety prawie nigdy zysk z lokaty nie jest równy oprocentowaniu widniejącemu w  ofertach. Przyczyna jest prosta.

Oprocentowanie większości lokat podawane jest w skali roku! Liczba ta podaje ile zarobili byśmy, gdyby trwała ona równy rok. Jeśli lokata trwa krócej – nasz zysk będzie mniejszy. Tak więc na lokacie 3 miesięcznej o oprocentowaniu 8% w skali roku zarobimy jedynie 2% (1/4 roku, 1/4 oprocentowania). Jeśli lokata trwa 9 miesięcy zarobimy równowartość 6%. Dla przykładu:

  • 3 miesięczna lokata 8% w skali roku – zysk 2%
  • 2 miesięczna lokata 6% w skali roku – zysk 1%
  • 4 miesięczna lokata 9% w skali roku – zysk 3%

Należy oczywiście pamiętać, że od tego zostanie nam odciągnięty podatek Belki, którego sposób obliczania opisywaliśmy tutaj.

Porównując dwie lokaty o takim samym oprocentowaniu, ale innym czasie trwania możemy zauważyć drobne różnice w naszych zarobkach. Jeśli np zainwestujemy 10 000,00 zł w roczną lokatę A o oprocentowaniu 8% w skali roku po jej zakończeniu otrzymamy 800,00 zł netto. W przypadku 3 miesięcznej lokaty B o oprocentowaniu 8% w skali roku nasz zysk wyniesie zaledwie 200,00 zł netto, ale zostanie nam wypłacony już po 3 miesiącach, a nie po roku.

Warto tu zauważyć, że w czasie roku możemy założyć tylko jedną lokatę A i aż cztery (jedna po drugiej) lokaty B. Teoretycznie zysk jest taki sam (Lokata A = 800,00 zł, 4x Lokata B = 800,00 zł) jednak w praktyce zakładając lokatę B po raz drugi (po wygaśnięciu pierwszej) możemy zwiększyć jej kwotę o wypracowany zysk, inwestując już nie 10 000,00 zł a 10 200,00 zł. Powtarzając ten krok za każdym razem gdy zakładamy lokatę od nowa w skali roku zarobimy nie 800,00 zł a 824,32 zł.

W rzeczywistości, zakładając, że każą następną lokatę B powiększamy o zysk który do tej pory wypracowała, zwiększamy jej  efektywne oprocentowanie do 8,24%.

W taki oto sposób, możemy zwiększyć rzeczywiste oprocentowanie roczne niektórych lokat nawet o 1%.


Provident czyli pożyczki dla zdesperowanych

Provident Polska jest jedną z najuczciwszych firm oferujących pożyczki gotówkowe działających na naszym rynku. Zasady jakimi kieruje się firma są jasne, wyraźnie określone i możliwe do sprawdzenia na stronie internetowej provident.pl.

Jest też najlepszym przykładem na to, że pożyczanie pieniędzy jest najbardziej kosztowną formą ich pozyskiwania i że  najlepszym i najmniej kosztowne jest zwykłe oszczędzanie.

Wbrew temu co sugerują reklamy firma ma w swojej ofercie dwa produkty – pakiet gotówka oraz pakiet przelew, które znacznie różnią się jeśli chodzi o koszty pożyczenia pieniędzy. Przeanalizujmy oba, zakładając że potrzebujemy 1500,00 zł „na święta”.

Zgodnie z kalkulatorem na stronie, ustawiając nasze możliwości spłaty tygodniowej raty na 75,00zł za 1500,00 zł w ofercie pakiet przelew zapłacimy od 1795,00 do 1949,00 zł. Łatwo więc policzyć, że każda pożyczona złotówka będzie nas kosztować od 1,2 do 1,3 zł.

Ciekawiej prezentuje się oferta pakietu gotówka. Przy tych samych kwotach za 1500,00 zł zapłacimy od 2521,00 do 2652,00 zł. W tym wypadku koszt pożyczonej złotówki waha się od 1,68 do 1,77 zł. Warto zauważyć, że prawie 700,00 zł będziemy musieli zapłacić za tzw. obsługę domową czyli za to, że przedstawiciel firmy raz w tygodniu odwiedzi nas, żeby pobrać od nas należną ratę!

Proszę teraz się zastanowić czy stać was na zapłacenie 700,00 zł (lub w przypadku największej oferowanej pożyczki – 3682,00 zł) tylko i wyłącznie za to, że ktoś przyjdzie odebrać ratę pożyczki do nas do domu. Jaka to „wygoda” w czasach, w których większość banków oferuje konta internetowe z darmowymi przelewami?

Przykład firmy Provident powinien dawać wyraźnie do zrozumienia, że jeśli pieniądze nie są nam potrzebne np na działalność gospodarczą (może się okazać, że nasza firma będzie nagle potrzebować 3 000,00 zł w przeciwnym wypadku nie zrealizujemy zamówienia i stracimy o wiele więcej) tylko na konsumpcje, kupowanie pieniędzy na raty po takich cenach jest nie tyle nie rozważne co po prostu głupie!

Pokazuje również, że często nierozważne korzystanie z usług niektórych firm (jak tu w przypadku pakietu gotówka) prowadzi do zupełnie zbędnych kosztów, których często wcale nie musimy ponosić, żeby uzyskać dokładnie taki sam efekt.

Po raz kolejny wygrywa systematyczne oszczędzanie. Odkładanie nawet niewielkich kwot rzędu 50-75 zł miesięcznie, pozwoli nam na odłożenie nawet 1000,00 zł rocznie (licząc z odsetkami) i na uniknięcie pożyczania pieniędzy po cenach nawet 1,77 zł za złotówkę.

Pożyczka na święta – a może by tak inaczej?

Jak co roku o tej porze Banki i inne instytucje finansowe prześcigają się w ofertach dotyczących świątecznych pożyczek i kredytów. Wszystko można szybko, łatwo i bez zbędnych formalności. Szkoda, że tak niewielu z nas myśli co będzie po świętach, a już prawie nikt nie zastanawia się – dla czego przepłacił?

Osobiście uważam, że branie kredytu konsumpcyjnego to w większości przypadków luksus na którego nikogo nie stać. Proszę zauważyć, że nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie kredyty konsumpcyjne brano niemal na wszystko (domy, święta, kolejny samochód, większy telewizor) i gdzie do tej pory ludzie zarabiali o wiele więcej niż w naszym kraju, kredyty konsumpcyjne odbijają się teraz wszystkim ogromną czkawką.

Przyglądając się ofercie świątecznej wielu sklepów trudno nie zauważyć, że sporo z nich oferuje nam zakupy na raty. Często jest to faktycznie 0%, często musimy dopłacić niewielką prowizję etc. Jakby nie było – dokonując zakupu telewizora, mp3, mp4, aparatu, kamery etc na pewno zapłacimy mniej kupując na raty, niż kupując za zaciągnięty kredyt.

Jest to o tyle pewniejsze bo sklep zarabia na tym, że w ogóle sprzedał nam dany towar, a wszelkie instytucje finansowe zarabiają dopiero na oprocentowaniu, które spłacamy wraz z pożyczonymi pieniędzmi. W dodatku bardzo często oprocentowanie kredytu jest w rzeczywistości wyższe od tego reklamowanego, a do całości dokładane są różnego rodzaju prowizje, opłaty manipulacyjne czy inne tego typu śmieszne opłaty.

Bank potrafi pobrać prowizję za to, że w ogóle udzielił nam kredytu, zupełnie jakby nie robił tego narzucając oprocentowanie pożyczki. Do tego dochodzi ubezpieczenie itd, itd, itd.

Jeszcze ciekawsze sposoby zabierania nam pieniędzy stosuje jedna z szeroko reklamowanych firm, która pobiera prowizje za sam fakt przyniesienia nam pieniędzy przez ich przedstawiciela do naszego domu (oczywiście reklamując to jako super wygodną rzecz). W tym wypadku realne oprocentowanie sięga przy niektórych kwotach nawet 70%…  i wszystko legalnie bo przecież zgadzamy się na to podpisując umowę.

W tym miejscu warto by się zastanowić, czy nie lepszym rozwiązaniem będzie wcześniejsze odkładanie pieniędzy na święta, zamiast branie pożyczki czy kredytu. Dla czego korzystniejsze może być odkładanie 250,00 zł miesięcznie, zamiast spłacanie takiej samej raty kredytu?

Zgodnie z obliczeniami Open Finance (przytoczonymi przez dziennik Metro, 11 grudnia 2008) rata za roczną pożyczkę 3 000,00 zł waha się w chwili obecnej od 260,00 zł do 310,00 zł miesięcznie. Natomiast odkładając co miesiąc tylko 250,00 zł (czyli 10,00 do 60,00 zł mniej) jesteśmy w stanie w ciągu roku zaoszczędzić 3 000,00 zł, a dodatkowo odsetki, w zależności od oprocentowania lokaty / konta oszczędnościowego, zarobią dla nas dodatkowe 75,00 do 120,00 zł.

Zysk łatwo obliczyć. 3 000,00 zł uzyskane z kredytu kosztuje nas przeciętnie od 3120,00 zł do 3720,00 zł (chyba, że skorzystamy z usług niesprawdzonej lub cwanej firmy, która naliczy dodatkowe opłaty i prowizje). Natomiast zaoszczędzone przez rok systematycznego oszczędzania 3 000,00 zł dodatkowo zarobi dla nas od 75,00 do 120,00 zł.

Wniosek jest prosty. Nawet jeśli nie masz głowy do odkładania miesięcznie określonej kwoty pieniędzy na przyszłość, zawsze możesz skorzystać z innych możliwości zakupu prezentów świątecznych. Wszelkiej maści pożyczki i kredyty należy brać pod uwagę jedynie w ostateczności.

Podatek od lokat – Podatek Belki – ile wynosi, jak liczyć i czy da się go ominąć?

Od dawna wiadomo, że Państwo pobiera podatki od wszystkiego, niestety od 2001 roku za sprawą ówczesnego ministra finansów Marka Belki (stąd jego potoczna nazwa – podatek Belki) podatek płacimy również od wszelkich zysków kapitałowych – w tym od zysków z lokat.

W teorii (i zgodnie z zapisem w ustawie) podatek ten wynosi 19% jednak w praktyce waha się on od 40% (sic!) do 0%. Oczywiście im wyższy zysk tym podatek bliższy jest 19%, wspomniane anomalie pojawiają się przy kwotach / zyskach rzędu 2-3 PLN. Skąd te rozbieżności?

Diabeł tkwi oczywiście w szczegółach, a w tym wypadku w sposobie naliczania podatku. Z zaokrąglonej, do pełnych złotych, kwoty zysku oblicza się 19% podatek i wynik ten ponownie zaokrągla do pełnej kwoty. W praktyce wygląda to następująco:

Jeśli zysk (np z lokaty 10 dniowej) wyniesie 2,79 zł wówczas opodatkowana zostaje kwota 3,00 zł (zaokrąglamy w górę) co daje 0,57 zł podatku, w zaokrągleniu pełną złotówkę. Łatwo policzyć, że w tym wypadku podatek wynosi aż 35%.

Zauważmy jednak, że jeśli zysk z lokaty wyniesie np 2,43 zł wówczas opodatkowaniu ulega kwota tylko 2,00 zł. Po obliczeniu podatku (19% = 0,38 zł) okazuje się, że jego zaokrąglona wartość wynosi 0,00 zł czyli 0%! Poniżej kilka przykładowych obliczeń:

  • zysk 3,56 zł zaokrąglone = 4 zł*0,19 = 0,76 zł zaokrąglone = 1,00 zł
  • zysk 7,21 zł zaokrąglone = 7 zł*0,19 = 1,33 zł zaokrąglone = 1,00 zł
  • zysk 49,84 zł zaokrąglone = 50 zł*0,19 = 9,5 zł zaokrąglone = 10,00 zł
  • zysk 74,32 zł zaokrąglone = 74 zł*0,19 = 14,06 zł zaokrąglone = 14,00 zł
  • zysk 2,49 zł zaokrąglone = 2 zł*0,19 = 0,38 zł zaokrąglone = 0 zł

Idąc dalej tym tropem dojdziemy do dwóch ważnych kwot. Każdy zysk mniejszy od 2,49 zł daje wartość podatku równą 0%. Natomiast największy podatek nałożony jest na kwotę 2,50 zł (wynosi wówczas 1,00 zł co stanowi aż 40% uzyskanej kwoty).

Różnica ta traci oczywiście na znaczeniu w przypadku większych kwot – na przykład dla zysku 137,27 zł podatek wyniesie 26,00 zł co stanowi 18,94% uzyskanej kwoty i jest praktycznie równoważny ustawowym 19%. Jest jednak ważna, jeśli ktoś odkłada niewielkie kwoty lub po prostu chce ominąć opodatkowanie.

W jaki sposób ominąć podatek Belki inwestując większe kwoty?

(more…)

Duże spadki na giełdach w USA. Co to oznacza dla początkujących inwestorów?

Przez kilka ostatnich dni na giełdach całego świata dominował kolor zielony. Wzrosty, wbrew fatalnym danym dotyczącym stanu światowej gospodarki , spowodowane były nadziejami Inwestorów na zysk związany z tzw rajdem św Mikołaja – czyli powodowanym zwiększoną konsumpcją (oczywiście w uproszczeniu) wzrostom notowań akcji na giełdach.

Niestety dzisiejsze zamknięcie sesji na NYSE (New York Stock Exchange – Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych) w czasie której indeksy spadły (po raz kolejny w tym roku) o prawie 9% stawiają ogromny znak zapytania nad tegorocznym rajdem.

Nawet najwięksi optymiści zaczynają powoli wątpić, że to zjawisko w tym roku w ogóle wystąpi. Najprawdopodobniej czeka nas kilka kolejnych sesji spadkowych, a to daje coraz mniej czasu na odbicie jeszcze przed świętami.

Tak jak zazwyczaj listopad i grudzień są miesiącami wzrostów na giełdach, tak styczeń i luty z reguły należą do tych najgorszych w roku. Jeśli przypuszczenia niektórych analityków są słuszne i ominie nas tegoroczny rajd – jest wielce prawdopodobne, że od stycznia czeka nas kolejna duża fala spadkowa.

Dla czego o tym piszę?

Ponieważ jest to bardzo ważna informacja również dla osób, które nie zamierzają w najbliższym czasie inwestować bezpośrednio na giełdzie.

W chwili obecnej na zysk z giełdy liczyć mogą jedynie wytrawni gracze (a i Ci w dużej mierze tracą), a ponieważ sytuacja jest mocno niestabilna ryzykowne może być również lokowanie pieniędzy w funduszach inwestycyjnych szczególnie tych opartych na akcjach.

Wszystko wskazuje na to, że najlepszym rozwiązaniem na najbliższe miesiące są wysoko oprocentowane lokaty (jeszcze dwa lata temu średnie oprocentowanie lokat było równe 3,5%) lub konta oszczędnościowe.

Przestrzegałbym jednak przed lokowaniem pieniędzy na lokatach długoterminowych (pół rocznych i dłuższych) ponieważ spadki cen akcji powodowane są wycofywaniem gotówki z giełdy, a to oznacza, że walka banków (poprzez zwiększanie oprocentowania lokat) o pieniądze inwestorów jeszcze się nie skończyła. Proszę pamiętać, że jeszcze pół roku temu średnie oprocentowanie lokat było o kilka procent niższe niż obecnie.

Niezwykle mocne lokaty od PKO BP?

Update 02.01.2009: Z dniem 1 stycznia 2009 roku Bank wycofał lokatę ze swojej oferty.

Od ponad miesiąca PKO BP reklamuje swoją Lokatę Progresja oferując zysk 10,5%. Niestety bank złamał niepisany zwyczaj podawania oprocentowania w skali roku (choć trzeba przyznać, że dość wyraźnie o tym informuje) i oferuje nam owe 10,5% dopiero po 18 miesiącach.

Jak nie trudno policzyć oprocentowanie tej lokaty w skali roku daje zaledwie 7% a po odliczeniu podatku Belki otrzymamy tylko 5,67% w skali roku. Po całych 18 miesiącach otrzymamy reklamowane 10,5% brutto, czyli 8,5% na czysto.

Z tego poziomu lokata nie dość, ze nie wygląda już tak atrakcyjnie to jeszcze wymaga od nas zamrożenia wpłaconego kapitału aż na 18 miesięcy, co w chwili obecnej (ciągle pojawiające się nowe oferty lokat z coraz wyższym oprocentowaniem) jest dość nieciekawym rozwiązaniem.

Mamy oczywiście możliwość wypłacenia naszego wkładu wcześniej jednak z uwagi na to, że jest to lokata progresywna (oprocentowanie rośnie w miarę upływu czasu) otrzymany zysk będzie adekwatny do czasu jaki nasz wkład spędził na lokacie. Oprocentowanie na każdy miesiąc możecie sprawdzić na stronie produktu.

Kolejnym minusem lokaty jest dość wysoka minimalna wpłata. Mimo, że 5 tyś złotych nie jest jakąś ogromną kwotą jednak w czasach, kiedy konkurencja oferuje podobne produkty z wpłatami minimalnymi 1000 zł, 500 zł czy 1 zł inwestowanie jednorazowo minimum 5 000 zł aż na 18 miesięcy może nie być najrozważniejszym krokiem.

Niestety również sposób otwarcia lokaty jeśli nie posiada się konta w PKO BP (iPKO) pozostawia wiele do życzenia. Co prawda można złożyć wniosek o założenie lokaty przez internet, jednak bank wymaga naszej wizyty w oddziale (ten wybieramy sami) i własnoręczne podpisanie umowy. Na szczęście problem ten nie dotyczy osób posiadających iPKO.

Żeby pozostać obiektywnym, do plusów lokaty należy niewątpliwie fakt, że zarówno założenie lokaty jak i jej zamknięcie (również to przed upływem umowy) nie wiąże się z dodatkowymi kosztami o czym zapewnia nas bank na stronie swojego produktu.

Lokata dostępna jest jedynie do 31 grudnia 2008 roku.

Podsumowując:

czas trwania lokaty: 18 miesięcy
oprocentowanie (w skali roku): 7%
oprocentowanie (w skali czasu trwania lokaty): 10,5%
oprocentowanie realne (po odjęciu podatku): 8,5%
odsetki naliczane: na zakończenie lokaty
dostępna do: 31 grudnia 2008r
strona produktu: http://www.pkobp.pl/

Bank Pocztowy – 11,2% na lokacie w rok?

UWAGA: z dniem 6 lutego 2009 oprocentowanie na lokacie uległo zmianie do 8% w skali roku. Więcej informacji tutaj.

UWAGA: z dniem 28 lutego 2009 oprocentowanie na lokacie uległo ponownej zmianie do 7% w skali roku. Kwota minimalna została podniesiona do 2 000,00 zł a maksymalna do 20 000,00 zł. Więcej tutaj.

Na blogu APP Founds (który swoja droga polecam wszystkim, którzy stawiają pierwsze kroki na giełdzie) pojawił się wpis na temat nowej lokaty w Banku Pocztowym – Killer Lokata.

Poza dziwną i chyba nie do końca trafioną nazwą, lokata prezentuje się naprawdę imponująco i wygląda bardzo atrakcyjnie biorąc pod uwagę nie tylko wysokie oprocentowanie ale również czas trwania lokaty.

Bank oferuje aż 10% (w skali roku) na lokacie 10 dniowej co przy wybraniu opcji lokaty odnawialnej daje nam roczną lokatę z 10 dniową kapitalizacją, a to zwiększa atrakcyjność lokaty (zarobione przez 10 dni środki zaczynają od razu zarabiać) aż do ~11,2%. Odliczając podatek Belki po roku powinniśmy otrzymać na czysto ~9%.

Pozytywnym zaskoczeniem jeśli chodzi o Bank Pocztowy jest sposób zakładania lokaty. Możemy to zrobić, o dziwo, przez internet. Po wypełnieniu wniosku na stronie internetowej banku otrzymujemy indywidualny numer konta na który należy przelać wybraną kwotę (lokata umożliwia inwestycję od 1-10 tyś złotych).

Po zakończeniu lokaty kwota przelewana jest na konto, z którego wcześniej przelewaliśmy pieniądze (bez dodatkowych opłat – patrz następny akapit). Nieco więcej trudności jest z zerwaniem lokaty odnawialnej – w tym wypadku zmuszeni będziemy wybrać się do najbliższej placówki Banku Pocztowego i tam złożyć wniosek o wycofanie środków z lokaty.

Zgodnie z tabelą opłat Banku Pocztowego (strona 10) przelew z rachunku terminowej lokaty oszczędnościowej (kapitał + odsetki) na rachunek w innym banku jest bezpłatny.

Pytanie, czy Bank Pocztowy utrzyma tak korzystne oprocentowanie przez następny rok. Może się okazać, że za pół roku nasza lokata przestanie być odnawiana a na nasze konto spłynie zainwestowany kapitał z odsetkami. Tak czy inaczej na dzień dzisiejszy wygląda na to, że jest to jedna z najlepiej oprocentowanych i najpłynniejszych lokat dostępnych na naszym rynku.

Przykładowe zarobki:

Poniżej przedstawiamy kilka przykładowych kwot zainwestowanych w Lokatę Killer wraz z ich rzeczywistym zyskiem (po opodatkowaniu).

kwota 1 000, 00 zł

  • zysk: 2,74 zł, podatek: 1,00 zł, realny zysk: 1,74 zł (6,35%)

kwota 5 000, 00 zł

  • zysk: 13,70 zł, podatek: 3,00 zł, realny zysk: 10,70 zł (7,81%)

kwota 10 000, 00 zł

  • zysk: 27,4 zł, podatek: 5,00 zł, realny zysk: 22,4 zł (8,18%)

Niestety wymagane do otwarcia lokaty minimum 1 000,00 zł daje zysk przekraczający 2,49 zł co niestety nie pozwala na obejście podatku Belki, a maksymalny realny zysk to 8,18%.

Podsumowując:

czas trwania lokaty: 10 dni
oprocentowanie (w skali roku): 10%
oprocentowanie (w skali czasu trwania lokaty): 0,27%
oprocentowanie realne (po odjęciu podatku):  0,22%
odsetki naliczane: na zakończenie lokaty
informacje: 0 801 100 500, informacja@pocztowy.pl
strona produktu: http://www.pocztowy.pl/lokata_Killer.php

Stopy procentowe w dół o 25 putnków bazowych

Rada Polityki Pieniężnej pierwszy raz od lutego 2006 roku obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Główna stopa procentowa wynosi teraz 5,75%.

Zdaniem Emila Szweda z serwisu eGospodarka.pl obniżenie stóp procentowych oznacza spadek raty kredytów o 2,6% lub o 19 złotych dla każdych pożyczonych 100 tys zł. Zaznaczając jednak, że dotyczy to tylko osób, które zaciągnęły kredyty złotowe przed kryzysem.

Piotr Kuczyński w wypowiedzi dla Bankier.tv powiedział, że dla gospodarki obniżenie stóp procentowych  na razie ma znaczenie jedynie psychologiczne, ale w świadczy o pozytywnej zmianie stanowiska RPP odnośnie stóp procentowych i może być odebrane jako zapowiedź kolejnych cięć.

Szczegółowe oprocentowanie wszystkich stów na stronie nbp.pl

BZWBK: Lokata SzybkoZarabiajaca 8%

Update 02.01.2009: Z dniem 1 stycznia 2009 roku Bank wycofał lokatę ze swojej oferty.

Bank Zachodni WBK rozpoczął kampanię reklamową swojego nowego produktu – Trzy miesięcznej Lokaty SzybkoZarabiającej 8%. Zgodnie ze zwyczajem, oprocentowanie podane jest w skali roku dzięki czemu możemy szybko oszacować realny zysk uzyskany po zakończeniu lokaty. Po trzech miesiącach zarobimy 2% minus podatek, czyli około 1,6%.

Plusem lokaty jest na pewno brak ograniczenia jeśli chodzi o minimalną kwotę potrzebną do jej  otwarcia – zgodnie z informacjami na stronie, wymagane minimum to 1,00 PLN. Na korzyść lokaty przemawia również to, że Bank do jej otwarcia nie wymaga spełnienia żadnych dodatkowych warunków – nie trzeba posiadać konta w BZ WBK, nie trzeba posiadać inwestycji w fundusze banku etc.

Minusem lokaty jest utrata wypracowanego zysku w przypadku wcześniejszego zamknięcia depozytu. Oznacza to, że jeśli zdecydujemy się wycofać pieniądze przed upływem trzech miesięcy otrzymamy całość zainwestowanych środków, ale bez zysku.

Patrząc jednak od strony praktycznej, jeśli nie mamy pewności, czy kwota, którą chcemy zainwestować nie będzie nam potrzebna przed upływem 90 dni, możemy (dzięki minimalnej kwocie wymaganej do otwarcia lokaty 1,00 PLN) zamiast jednej lokaty, założyć kilka mniejszych i w przypadku nieprzewidzianych wydatków wycofać tylko część zainwestowanych pieniędzy.

Podsumowując:

czas trwania lokaty: 3 miesiące
oprocentowanie (w skali roku): 8%
oprocentowanie (w skali czasu trwania lokaty): 2%
oprocentowanie realne (po odjęciu podatku):  1,6%
odsetki naliczane: na zakończenie lokaty
strona produktu: http://www.bzwbk.pl/63171

Zamiast wstępu

W chwili, w której piszę pierwszego posta na tym blogu trwają kolejne gwałtowne spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Trwa to już bez przerwy od pięciu tygodni, sam wig20 tylko w październiku stracił ponad 800 punktów, złotówka dramatycznie traci na wartości, wzrastają ceny euro, dolara i raty kredytów zaciągniętych w obcych walutach.

Jak podaje TVN CNBC jest dziś rekordowo duża ilość zleceń PKC, co oznacza, że większość inwestorów chce jak najszybciej pozbyć się posiadanych papierów wartościowych, żeby nie uczestniczyć w dalszych spadkach. Firma KGHM, która była motorem wzrostów poprzedniej hossy, po gwałtownych spadkach, tracąc tylko w tym miesiącu prawie 60% walczy o utrzymanie ceny powyżej 20 złotych za akcję.

O krachu pisały już chyba wszystkie większe i mniejsze gazety na świecie, informacjami o stanie gospodarki wypełnione są główne wydania światowych dzienników telewizyjnych. Rządy zwołują nadzwyczajne spotkania, w gospodarkę wtłaczane są miliardy dolarów, miliony euro i tysiące złotych, ale nawet to nie jest w stanie powstrzymać lawiny wyprzedaży i  paniki.

Wszystko to wskazuje prawie jednoznacznie, że weszliśmy w ostatnią fazę bessy. Pytanie nie brzmi, kiedy bessa się skończy, tylko co będzie po niej? Czy odbijemy się tak samo gwałtownie jak spadliśmy? Czy świat pozostanie w wieloletniej stagnacji i kryzysie przez najbliższe lata?

Jaka by nie była odpowiedź na powyższe pytania, jedno jest pewne. Oszczędności i kapitał warto mieć zawsze, nie zależnie od sytuacji na rynkach,  giełdach itp. O tym jak duży będzie ten kapitał decyduje nie tylko to ile jesteśmy w stanie odłożyć czy zaoszczędzić, ale również to czy zainwestujemy go inteligentnie. Być może zbliżamy się właśnie do momentu, w którym warto zainteresować się przyszłymi inwestycjami.

Sporo osób, które dopiero rozpoczyna ścieżkę swojej zawodowej kariery pyta mnie, w jaki sposób mądrze ulokować pieniądze i zabezpieczyć się na przyszłość. Jedyną sensowną odpowiedzią jaką można im udzielić jest –zainwestować. W co? W wiedzę!

Im więcej wiemy na temat instrumentów finansowych, im większa jest nasza wiedza o aktualnym stanie gospodarki, o aktualnej ofercie banków i instytucji finansowych tym większe są nasze szanse na trafną i bezpieczną inwestycję, większe szanse na zwielokrotnienie zysków w czasach dobrobytu i większe prawdopodobieństwo zmniejszenia strat w czasach kryzysu.

I taki jest właśnie cel jaki przyświecał przy tworzeniu tej strony. Dać odpowiedz na najprostsze pytania, przybliżyć  podstawy, ukierunkować wiedzę i przede wszystkim – wskazać źródła w których najlepiej szukać dalszych informacji.