„Nie wierzcie elektrykom” czyli finanse w kampanii

Na początek jedna kwestia – Strona Podstawy Inwestowania jest neutralna politycznie, nie opowiada się za żadnym ugrupowaniem politycznym etc, ale w związku z tym, że polityka – szczególnie teraz przed wyborami – wchodzi z butami również w inwestycje obojętnym obok przejść nie mogę. Chodzi oczywiście – głównie – o podatek Belki, który nam najbardziej doskwiera, a który znowu staje się „orężem” w walce o głosy.

Okazuje się, że tuż przed wyborami każdy ma pomysł na „Belkę”. Zresztą podobnie jak kilka wcześniejszych razy – po tym jak ten ‚tymczasowy’ podatek został wprowadzony. Niestety nad podatkiem wisi ostatnio jakieś fatum, które przerzuca obietnice przedwyborcze na drugą stronę ‚kontinuum’.

I tak – jedna z partii opozycyjnych pisze postulat całkowitego zniesienia podatku od zysków kapitałowych z oszczędności zgromadzonych na kontach bankowych. Wszystko brzmiałoby pięknie gdyby nie fakt, że mieli okazję zrobić to cztery lata temu i nie zrobili, a że wybory blisko… Myth Busted!

Wszystko oczywiście – żeby chronić oszczędności obywateli. Podobnie jak miał to zrobić proponowany przez to ugrupowanie… podatek bankowy. Zresztą sam podatek Belki chciała znieść ichniejsza minister finansów – tylko jakoś tak jej nie wyszło.

W odpowiedzi partia rządząca – czy raczej Ministerstwo Finansów – całkowicie odrzuca ten pomysł jako nierealny. Oczywiście, że nie realny skoro to samo Ministerstwo Finansów kombinuje jak tu w ogóle uniemożliwić omijanie podatku. Zresztą brak możliwości omijania podatku to jedno – drugie to złamane obietnice przedwyborcze – zamiast obniżać – podnieśli podatki.

W reakcji na reakcję (tak to przed wyborami bywa, że każdy ma lepsze rozwiązanie) jeden z ministrów z mniejszościowej partii koalicyjnej wysunął propozycję likwidacji podatku Belki dla inwestycji długoterminowych. Oczywiście pomysł świetny! Problem w tym, że to ta sama zdarta płyta którą ów polityk puszcza za każdym razem przed wyborami lub gdy walczy o ‚stanowiska’.

Jego poglądy na podatek Belki można było usłyszeć już wielokrotnie – nawet za obecnej kadencji (czytaj tutaj) i mimo zasiadania przez niego w rządzie – rząd ów robi dokładnie odwrotnie (uniemożliwiając nawet omijanie podatku)… Myth Busted!

Do wyborów pozostało jeszcze trochę czasu więc obietnic niewątpliwie przybędzie. Na pewno będą nam obniżać podatki, likwidować obciążenia, zmniejszać koszty, zwiększać zyski. Na szczęście – mamy internet i łatwo możemy sprawdzić ile z tego czczego gadania zostaje po wyborach – a zostaje niewiele.

Pozostając apolitycznym sugeruję więc, żeby przymykać uszy na „obietnice”, a wybierając przyszłych „włodarzy” kierować się tym co faktycznie zrobili, a nie co mówili, że zrobią.

By | 2015-02-16T22:50:18+00:00 Sierpień 29th, 2011|Główna, Pieniądze, Podatki|0 Comments

About the Author:

Paweł Choiński - autor bloga Podstawy-Inwestowania.pl.

Leave A Comment