W miniony czwartek mBank poinformował na swojej stronie o zmianach dotyczących oprocentowania ich czołowego (zaraz za eMax Plusem) produktu oszczędnościowego czyli mLokat. Zmiany nie są duże – większość nie przekracza 0,20 punktów procentowych, ale niestety tendencja spadkowa jest podtrzymana.
Zgodnie z najnowszą tabelą oprocentowania najwyżej oprocentowane będą, trudno się nie dziwić, lokaty 6 i 12 miesięczne (kolejno 5,35% i 5,55%) najmniej zarobimy – tylko 4,6% zarobimy na lokatach 2 i 3 miesięcznych.
Żeby załagodzić negatywne zabarwienie informacji o obniżkach oprocentowania bank poinformował, że oprocentowanie na rachunkach eMax Plus (tu śmiech) i eMax (tu już tylko minuta ciszy) nie zmieni się (czytaj: będzie na takim samym niskim poziomie).
Swoją decyzję bank usprawiedliwia spadkiem rynkowej stopy WIBID, która w okresie lipiec-wrzesień spadła średnio o 0,25% p.p. . Jedno trzeba mBankowi przyznać – ich czas reakcji jest zaskakująco jednostronny tj – w czasie kiedy stopy procentowe spadały na podwyżkę oprocentowania depozytów trzeba było czekać miesiącami. A teraz – podobnie jak w oprocentowaniu kredytów – na reakcję nie trzeba było długo czekać.
Szkoda tylko, że przy okazji nie zaproponowano produktu, który np dzięki dziennej kapitalizacji (eMax Plus?) dałby szansę na ominięcie podatku Belki i zarobienie kilku złotych więcej.