Jakiś czas temu pisałem o „innowacyjnych” kartach Card 2.0 firmy  Dynamics słusznie (jak się okazuje) uznając ten gadget za przestarzały i mało funkcjonalny (jak ktoś słusznie zauważył „to takie HD na VHS”). Okazuje się, że można uprościć życie swoich klientów bez „nowatorskiej” technologii przy zachowaniu najnowszych standardów jakie oferują w chwili obecnej karty (chip + płatności zbliżeniowe).

CitiBank Handlowy podpisał umowę z warszawskim ZTM’em i wprowadził na rynek Karty Bankowo-Autobusowe. Jak to działa?

Dokładnie tak jak działają wprowadzone już jakiś czas temu elektroniczne legitymacje studenckie, które łączą funkcjonalność karty miejskiej (biletu miesięcznego etc) oraz tradycyjnej legitymacji studenckiej (dostęp do bibliotek etc). Różnica jest jedynie taka, że tu drugą funkcjonalnością jest karta debetowa lub kredytowa Citi Banku.

Przyznam szczerze, że początkowo myślałem że będą to te same stare karty z paskiem magnetycznym (łatwiejsze do podrobienia) jednak już pierwsze zdjęcia nowych kart rozwiały wszelkie wątpliwości. Karty nie dość, że wyposażone są w układ chipowy to jeszcze działają jako karty zbliżeniowe (w technologii paypass).

Citi udostępnił w ten sposób zarówno karty debetowe jak i kredytowe co więcej – posiadacze kart mogą liczyć na rabaty przy zakupie biletów (dostępne są jak na razie jedynie 30 i 90 dniowe na jedną lub wszystkie linie – oczywiście w obu wersjach normalnej i ulgowej). Korzystający z Miejskiej Karty Debetowej dostaną zwrot 10% wartości biletu, a posiadacze Miejskiej Karty Kredytowej – aż 20%.

Ostatnim udogodnieniem jest możliwość wyrobienia takiej karty we wszystkich warszawskich placówkach Citi. Oznacza to, że ilość punktów w których klienci Citi będą mogli wyrobić Miejską Kartę Debetową / Kredytową wzrośnie z 7 do 33 (7 ZTM + 26 placówek).

Zainteresowanych odsyłam na stronę produktu.