Kredyt Bank przy okazji promocji swojej nowej Lokaty Progres przypomniał sobie o sztuczce z progresywnym oprocentowaniem, które pozwala na reklamowanie depozytów jako oprocentowanych “do X%” gdzie w miejsce X można wstawić dowolną liczbę i będzie to zgodne z prawdą. Problem w tym, że nigdy takiego oprocentowania (w powszechnie przyjętej “skali roku”) nie otrzymamy.
I tak najnowszy produkt, który w skali roku przyniesie nam zysk 5,17% (minus podatek) reklamowany jest jako depozyt “do 7%“. Niby wszystko zgodnie z prawem, ale oprocentowanie 7% obowiązuje jedynie w ostatnim miesiącu czyli przekładając to na powszechnie stosowaną “skalę roku” zarobimy wówczas (w ostatnim miesiącu) jedynie 0,583% w dodatku przed opodatkowaniem.
Lokata Progres w rzeczywistości jest serią 12 następujących po sobie lokat z których każda ma coraz wyższe oprocentowanie. Po każdym miesiącu kwota lokaty deponowana jest na kolejnej lokacie, a zysk albo wypłacany jest na nasz rachunek w Kredyt Banku albo doliczany do kwoty lokaty. W przypadku tego drugiego rozwiązania zyskujemy dodatkowe korzyści dzięki procentowi składanemu (zysk uzyskany np po pierwszym miesiącu zaczyna pracować dla nas w kolejnych miesiącach i tak dalej). W sumie daje to następujące wartości:
Każdy wiersz pokazuje ile dokładnie danego miesiąca zarobimy. Tabelka zakłada, że kwota zysku (kolumna “zysk”) po odliczeniu podatku (kolumna “podatek”) dodawana jest co sumy następnej lokaty.
Ponieważ bank traktuje lokaty jako “jeden ciąg” w każdej chwili możemy zerwać lokatę i otrzymamy 100% wkładu + wypracowany do tej pory zysk. Przykładowo – jeśli zlikwidujemy lokatę po pół roku otrzymamy 1015,80 zł (już po opodatkowaniu).
Niestety tabelka ujawnia inną słabą stronę lokaty. W sumie po roku uzyskamy 5,17% zysku, a po opodatkowaniu zysk na czysto wyniesie zaledwie 4,058% i to w wariancie z procentem składanym.
Niestety podatek Belki nie jest jedynym kosztem tego depozytu. Lokata wymaga posiadania jednego z dowolnie wybranych kont w Kredyt Banku, a te niestety do najtańszych nie należą. Nawet jeśli wybierzemy rozwiązanie najtańsze (konto Junior lub Student) to przyjdzie nam zapłacić odpowiednio 1,00 lub 2,00 zł za samo prowadzenie konta. Jeśli mamy Ekstrakonto S przyjdzie nam zapłacić 6,99 zł za miesiąc (pozostałe rachunki pominę). W sumie wychodzi na to, że minimalna kwota wymagana do otwarcia lokaty (1 000,00 zł) wystarczy opłacenia roku używania konta jedynie w dwóch pierwszych przypadkach. Jeśli mamy Ekstrakonto S wówczas musimy zdeponować nieco ponad 2 000 zł na rok, żeby wyjść na zero.
Niestety lokata nie należy do najatrakcyjniejszych i w zasadzie dopiero inwestycja większej kwoty daje przyzwoity zysk (nawet mimo opłat za prowadzenie konta w samym banku). Jest to tylko i wyłącznie produkt ochronny, który zabezpieczy nasze oszczędności przed inflacją.
kwota minimalna : 1 000,00 zł
czas trwania : do wyboru od 1 do 12 miesięcy
oprocentowanie : maksymalnie do 5,17% (przed opodatkowaniem)
strona produktu : www.kredytbank.pl