SuperHubert Urbański od kilku tygodni reklamuje promocyjne oprocentowanie na koncie oszczędnościowym w Banku Millenium. Reklama informuje nas, że do standardowego oprocentowania 4% w skali roku bank dorzuci nam kolejne 2,5 punkty procentowe dając w sumie 6,5%. Niestety (to będzie najczęściej używany zwrot na tej stronie): jak zwykle nie jest tak różowo jakby się wydawało.

Przede wszystkim oprocentowanie 6,5% obowiązuje jedynie w czasie trwania promocji czyli do końca czerwca 2010 roku. Oznacza to, że nawet jeśli ulokowaliśmy tam nowe środki na początku promocji, to oprocentowanie w skali roku dla rocznego depozytu wyniesie już tylko 4,42% (przez 2 miesiące 6,5% w skali roku, przez pozostałe 10 już tylko 4%).

To oczywiście nie wszystko. Promocja obejmuje tylko i wyłącznie nowe środki. Bank 22 kwietnia podsumował wszystko co mamy u nich ulokowane (dokładniej liczyła się „suma środków zgromadzonych na rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych, rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowych lokat terminowych i inwestycyjnych prowadzonych przez Bank na rzecz Klienta”) i dopiero kwoty które wpłyną ponad to będą traktowane jako nowe.

I tu od razu dwie uwagi: do kwoty „ponad” nie będą wliczane odsetki od depozytów już ulokowanych w Millennium Banku (czyli nie możemy przelać np 50zł z zysku z konta oszczędnościowego) i druga uwaga: jeśli po 22 kwietnia wypłaciliśmy np 3 tys zł na wycieczkę do Grecji, to nawet jeśli dziś wpłacimy 3 tyś zł nie będą to „nowe środki”! Nowe = nowe, ale tylko te ponad stan z 22 kwietnia.

Kolejnym dużym minusem promocji jest samo Konto Oszczędnościowe z miesięczną kapitalizacją. Nie dość, że to tylko 4% w skali roku to jeszcze dla kwot powyżej 747 zł naliczany jest podatek Belki (i to licząc bez promocyjnych 2,5%). Jeśli więc wpłacimy 1000 zł to realny zysk wyniesie zaledwie 2,33 zł i co ciekawe będzie niższy niż od inwestycji 700 zł…

Inwestycja 1000 zł:

  • zysk: 3,33 zł
  • podatek: 1,00 zł
  • zysk na czysto: 2,33 zł

Inwestycja 700 zł:

  • zysk: 2,49 zł
  • podatek: 0,00 zł
  • zysk na czysto: 2,49 zł

Niestety zaokrąglenia przy obliczaniu podatku Belki są zabójcze. Na szczęście przy kwocie maksymalnej objętej promocją ( 200 000 zł) odsetki są już niemal równe 19%.

Tak więc 6,5% w skali roku to tylko i wyłącznie tani chwyt marketingowy, który ma na celu sprzedać produkt kiepskiej jakości (niskie oprocentowanie) obciążony podatkiem.