Konto brokerskie eMakler z praktycznego punktu widzenia

Jednym z najpopularniejszym i jednocześnie najłatwiejszym w obsłudze (szczególnie dla początkujących) kontem brokerskim jest usługa eMakler mBanku. Jest to zintegrowane z naszym podstawowym rachunkiem konto brokerskie, za pomocą którego będziemy mogli zacząć kupować nasze pierwsze i najbardziej podstawowe papiery wartościowe.

Opis konta

Konto brokerskie eMakler jest jednym z najłatwiejszych w obsłudze kont brokerskich dostępnych na naszym rynku. Jego prostota polega między innymi na łatwości obsługi dzięki przejrzystemu interface’owi webowemu (uruchamianemu na stronie banku), który w całości zintegrowany jest z naszym podstawowym rachunkiem i dostępny jest zaraz po zalogowaniu się na nasze mBankowe konto.

Na powyższym screenie widać wyraźnie, że usługi brokerskie w mBanku są jedną z wielu opcji dostępnych w głównym panelu naszego konta. Po wybraniu opcji “Papiery wartościowe” (najczęściej na dole ekranu) przenoszeni jesteśmy na stronę z informacjami na temat posiadanych przez nas papierów, kwot zablokowanych pod zlecenia kupna, kwot które oczekują (po zamknięciu pozycji) na przelew na nasze konto główne itd.

Tu warto dodać, że okno to uruchamia się domyślnie w “trybie offline” co oznacza, że informacje jakie widzimy są aktualne z dokładnością do ostatniej zamkniętej sesji (aktualizowane codziennie o północy). Oznacza to, że tak naprawdę widzimy tu stan naszych akcji z poprzedniego dnia (kiedy odbywała się sesja na giełdzie).

Po wybraniu opcji “wejdź online” (lub wciśnięciu przycisku “online” na dole strony) zostaniemy połączeni z naszym biurem maklerskim i informacje o stanie naszego posiadania uaktualnią się. Tak więc, jeśli np sprzedaliśmy na dzisiejszej sesji akcje KGHM, będą one nadal widoczne w naszym koszyku w trybie offline, a aktualny stan naszego portfela pojawi się dopiero kiedy “wejdziemy online”.

Co prawda sprawia to nieco zamieszania tylko na początku (możemy się przestraszyć, że naszych akcji których kurs przybrał formację wodospadu, nie udało nam się na czas sprzedać) jednak dotyczy to również aktualnych cen (wartości) posiadanych przez nas papierów (oczywiście jedynie w “podglądzie”) – niestety nawet w trybie online “Aktualna Wartość” danego pakietu obliczana jest na podstawie ceny zamknięcia z dnia poprzedniego.

Kiedy uda nam się uporać z przechodzeniem z trybu on-line w off-line i odwrotnie przyjdzie czas na zakup pierwszych akcji. Okno zakup (i sprzedaży) akcji jest bardzo proste w obsłudze i dobrze opisane. Wystarczy, że wybierzemy interesujące nas papiery, ustalimy ich ilość, sposób kupna lub sprzedaży (ustalanie cen lub pkc etc) i potwierdzimy.

Pierwsza transakcja każdego dnia wymaga potwierdzenia hasłem sms’owym jednak możemy wybrać opcje pozwalającą na swobodne kupowanie / sprzedawanie papierów bez ponownego podawania haseł jednorazowych w danym dniu. Nie jest to więc dużym utrudnieniem, a pozwala na podniesienie bezpieczeństwa naszych transakcji.

eMakler umożliwia nam również śledzenie na bieżąco aktualnych notowań (bez 15min opóźnienia). Wymaga to jednak aktywowania dodatkowej usługi (robi się to całkowicie online) i wybrania jednej z dwóch opcji – widoczna będzie 1 oferta lub 5. Przy czym opcja druga jest dostępna jedynie w formie odpłatnej (wiąże się to z kosztem około 150-200,00 zł za 3 miesiące).

Obsługa eMaklera jest jak widać stosunkowo prosta. Czy warto więc wybrać to konto brokerskie czy rozejrzeć się za ofertami konkurencji? Oczywiście – to zależy…

Zalety i wady

Jak chyba wszystko eMakler ma zarówno zwolenników jak i przeciwników.

Z jednej strony prostota obsługi, możliwość korzystania ze środków zgromadzonych bezpośrednio na eKoncie (nie jest wymagane wcześniejsze przelanie pieniędzy na konto brokerskie) jest bardzo korzystnym rozwiązaniem dla początkujących. Nie muszą oni od razu wpływać na głęboką wodę wykresów, analiz i milionów okienek z danymi, których na początku nie dość, że się nie rozumie to jeszcze sprawiają one jedynie problem ze zorientowaniem się w sytuacji.

Z drugiej jednak strony po kilku miesiącach lub latach aktywniejszego korzystania z usług brokerskich właśnie tych danych zaczyna nam brakować. W pewnym momencie (szczególnie w przypadku daytraiderów) zaczyna brakować możliwości składania zleceń bezpośrednio z okna np analizy technicznej (która dostępna jest u konkurencji np w programie Sidoma) lub chociażby śledzenia na bieżąco wykresów notowań (najczęściej korzysta się wówczas z dodatkowych programów lub usług oferowanych na stronach internetowych jak np mystock.pl)

Brakuje również dostępu do niektórych instrumentów finansowych takich jak np kontrakty terminowe, opcje czy jednostki indeksowe co dość mocno ogranicza nasze możliwości zarabiania (nie ma np możliwości grania i zarabiania “na spadkach”).

Do zalet eMaklera niewątpliwie należy brak opłat za prowadzenie konta (konkurencja zazwyczaj pobiera roczne opłaty około 40-60,00 zł co jednak nie powinno stanowić dużego wydatku dla inwestorów) oraz, oprócz prostoty obsługi, bardzo dobra dostępność biura on-line. Prowizja za pojedynczą transakcję wynosi 0,39% (nie mniej niż 3,00 zł) daje możliwość inwestowania bez nadmiernej straty (procentowej) na prowizjach już od około 750,00 – 800,00 zł

Osobiście korzystałem z usług eMaklera (do dziś znajduje się tam część moich środków) przez prawie rok i w tym czasie strona była niedostępna jedynie przez kilka godzin (zawsze zostaje składanie zleceń telefonicznych), a fakt że całość osadzona jest w interface webowym (obsługiwana przez przeglądarkę) daje nam większą stabolność działania systemu (w przypadku wspominanej już Sidomy, która działa jako odrębna aplikacja trzeba się liczyć z przynajmniej jednym zawieszeniem sie programu dziennie).

Podsumowując

Jeśli jesteś początkującym inwestorem, który nie planuje w przyszłości uprawiania daytraidingu (kupowania i sprzedawania tych samym papierów nawet po kilka razy w czasie jednej sesji), a Twoje plany inwestycyjne będą ograniczać się jedynie do inwestycji średnio i długoterminowych – eMakler w zupełności Ci wystarczy.

Jeśli jednak masz zamiar grać na giełdzie nieco bardziej agresywnie, codziennie analizować wykresy, grać na kontraktach terminowych, sprzedawać i kupować papiery wartościowe nawet kilka razy dziennie – eMakler bardzo szybko wyczerpie swoje możliwości i nie będzie Cię w stanie w pełni zadowolić.

4 komentarzy do wpisu “Konto brokerskie eMakler z praktycznego punktu widzenia”

  1. adalis says:

    Witam
    A czy ktoś oprócz Mbank-u i chyba Alior-a prowadzi takie darmowe konto maklerskie ? Już dłuższy czas zastanawiam się nad założeniem takiego konta ale jakoś narazie na zastanawianiu się kończy.
    Pozdrawiam

  2. GrassHopper says:

    Zdaje się, że ING ma ofertę dla studentów – darmowe konto (nie wiem tylko czy przez pierwszy rok czy w do końca nauki).

    Tak na prawdę koszt rocznego dostępu do rachunku brokerskiego to zazwyczaj nie więcej niż 100zł, jeśli zamierzasz zarabiać to i tak niewielki koszt ;) szczególnie, że oferty bardzo się od siebie różnią i czasami o wiele korzystniej jest zapłacić te 40-60pln niż mieć za darmo o wiele gorszą usługę.

  3. adalis says:

    Niestety nie dysponuje dużą gotówką i dlatego zastanawiam się czy wogóle ma to sens a jeśli już to właśnie brałem pod uwagę jakieś darmowe konto. Myślę że każdy chciałby zarabiać :) ale jakąś wiedzę trzeba mieć a wtedy można myśleć o zyskach.

  4. GrassHopper says:

    Zerknij na blog.podstawy-inwestowania.pl – ja mam na potrzeby tej strony eMaklera (resztą gotówki mam w ING Securities) – jest darmowy więc nie ponoszę niepotrzebnych kosztów, a ponieważ zyski mam na razie niewielkie (małe sumy) nie obciążam ich dodatkowymi kosztami :)

    Notowania online masz np na http://mystock.pl/ wiec przy małych kwotach i małym doświadczeniu eMakler powinien wystarczyć :)

Dodaj Komentarz

XHTML: Możesz używać następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>