Od kilku dni BOŚ Bank dość intensywnie reklamuje swój najnowszy produkt – Konto Bez Kantów. Ma to być pierwsze w naszym kraju konto, w którym to Bank będzie nam płacił np za przelewy, zlecenia stałe czy płacenie kartami – a nie odwrotnie. W reklamie wygląda to wszystko dość przyjemnie – obiecuje się nam nawet 60 zł miesięcznie.

Dostaniemy od banku 3zł za pierwsze 5 poleceń zapłaty, 1zł za pierwsze 10 przelewów lub zleceń stałych i po 1 zł za każde 100 zł wydane kartą kredytową lub debetową. Wszystko to ograniczone jest do kwoty 60 zł miesięcznie. Wszystko wygląda tak dobrze, że pierwsze co powinniśmy zrobić po obejrzeniu reklamy to założyć takie konto przejrzeć dokładnie regulamin i tabelę opłat i prowizji!

Trzeba oddać bankowi, że umieścił stosowne informacje na stronie promocji www.kontobezkantow.pl, żeby wziąć pod uwagę koszty prowadzenia kotna – a te nie są małe. Samo prowadzenie konta będzie nas kosztować 10 zł miesięcznie.Obniża to już na starcie maksymalny zysk jaki możemy osiągnąć do 50,00 zł. Opłata ta wyjątkowo nie jest pobierana przez pierwsze pół roku jeśli jesteśmy klientami Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Niestety to nie wszystko.

Dodatkowe koszty poniesiemy za ustawienie, rezygnację lub modyfikację zleceń stałych – za każdym razem bank potrąci nam 3,00 zł. Koszt ten ma nam się co prawda zwrócić już po pierwszym takim przelewie, ale to nadal nie koniec kosztów – za to koniec wszystkich, o których napisano na stronie promocji. Po więcej trzeba sięgnąć do tabeli opłat i prowizji.

Karta Maestro, która jest dołączona do konta jest darmowa jedynie przez pierwszy rok. Po tym czasie przyjdzie nam zapłacić 20,00 zł za każdy następny rok korzystania z karty. Gorzej – jeśli zgubimy lub uszkodzimy kartę i poprosimy o wydanie nowej – ta przyjemność będzie nas każdorazowo kosztować aż 50,00zł.

Koszty za pakiety SMS’owe (4,8 pln lub 7,50 pln) i za same SMS’y powyżej limitu (0,20 pln lub 0,25 pln) tylko wspomnę bo to koszty dodatkowe.

Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia – z dwóch powodów. Po pierwsze nie mogę się tu doszukać „modelu biznesowego” – miejsca w którym zarabia bank.Podsumowując wszystkie koszty, które udało mi się wyciągnąć z tabeli opłat i prowizji wychodzi na to, że faktycznie wystarczy dokonać kilku przelewów miesięcznie i zrealizować 2-3 polecenia zapłaty żeby wyjść na „0”, a dodatkowo korzystając z karty wystarcz wydać 500-1000 zł żeby wyjść na lekki plus (co niestety dla większości osób wiąże się z przeniesieniem „głównego konta” do BOŚ).

Po drugie – ciągle mam w pamięci zabójczą mieszankę oferowaną przez BOŚ Bank czyli „konto wyjątkowe” w połączeniu z lokatą „każdy dzień dobry„. Dla przypomnienia – lokata wymagała otwarcia konta wyjątkowego, które pochłaniało nie tylko zysk z lokaty ale generowało dodatkowe koszty. Takie to było wyjątkowe i dobre.

Tak czy inaczej wygląda na to, że bardziej aktywni klienci faktycznie będą mogli na tym nieco zarobić (zapewne kosztem tych, którzy prawie z konta nie korzystają). Z decyzją o otwarciu konta radziłbym jednak poczekać przynajmniej do drugiej połowy listopada (bank zaplanował działania promocyjne „Konta bez kantów” na wrzesień, październik i listopad – jest więc bardzo prawdopodobne, że promocja potrwa własnie do końca listopada) – być może wówczas pojawią się jakieś opinie od użytkowników tego konta – po przynajmniej dwóch miesiącach jego użytkowania.