O stronie
Szybkie linki
- informacje o stronie
- informacje o autorze
Informacje o stronie
Strona Podstawy Inwestowania powstała z dwóch powodów. Po pierwsze – prawie nigdzie w internecie nie można znaleźć informacji (tekstów opisanych w jasny i prosty sposób) o tym jak dokładnie obliczać zysk z inwestycji, jak od tego odliczyć podatek, jakie prowizje pobierze od nas bank. Brakuje podstawowych informacji o giełdzie, papierach wartościowych itp. Jeśli już takie informacje się pojawiają to albo zakopane są w postach na niezliczonych forach dyskusyjnych albo są nieaktualne, albo wymagają od nas znajomości finansów na poziomie co najmniej średnio zaawansowanym.
Drugim czynnikiem jestem ja sam. Mam nadzieję, że prowadzenie tej strony nie tylko wymusi na mnie bycie “na bieżąco” z wszelkimi produktami finansowymi etc ale również przyczyni się do pogłębienia wiedzy na temat świata finansów, banków i inwestycji.
Trzecim czynnikiem jest blog który właśnie powstaje (pod patronatem podstaw-inwestowania), który jako czynnik dodatkowy mam nadzieję wywrze na mnie presję systematycznego oszczędzania, a przy okazji pokaże, że zaczynając nawet od niewielkich kwot można w najgorszym przypadku zafundować sobie drugą emeryturę
Informacje o autorze
Moja przygoda z finansami zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej gdzie najpierw sprzedawałem kolegom z klasy suchary “wojskowe” po bardzo korzystnych cenach (zyskując 10-20 groszy na paczce), a później sprzedając własnoręcznie robione ściągi, pisane jeszcze wtedy na starej maszynie do pisania i kserowane “z pomniejszeniem” w okolicznym punkcie ksero. Towar był chodliwy i tani w produkcji, a wraz z wiekiem (i coraz większą ilością sprawdzianów) popyt wzrastał. Zarobione w ten sposób pieniądze, których udało mi się nie wydać, trafiały do metalowej puszki-skarbonki.
Po dłuższym czasie udało mi się uzbierać, bardzo dużą jak dla ówczesnego nastolatka, kwotę sześćdziesięciu kilku złotych, które chciałem zainwestować. Niewiele wówczas wiedząc o jakichkolwiek instrumentach finansowych udało mi się, niemalże siłą zaciągnąć mojego ojca do pierwszego lepszego banku gdzie zażądałem sprzedania mi akcji. Próba zakończyła się oczywiście fiaskiem, nie wiedziałem jakie akcje chce kupić, a moja osoba wzbudzała w obsłudze banku bardziej zdziwienie i śmiech niż chęć udzielenia pomocy…
Dwa lata później udało mi się przekonać rodziców do założenia pierwszego konta bankowego. Było to jedno z pierwszych kont dla osób niepełnoletnich (dla tego musiałem przyprowadzić do banku rodziców), ale za to z bardzo dużym jak na te czasy oprocentowaniem aż 6,5%! Niestety marne grosze, które wówczas posiadałem i które zdołały uchronić się w mojej kieszeni przed pokusami sklepów młodzieżowych, przynosiły jeszcze marniejsze zyski. Zawiedziony odrzuciłem pomysł oszczędzania i zarabiania i zająłem się tym, czym każdy mężczyzna w wieku 17 lat się zajmuje.
Dopiero na pierwszym roku studiów, kiedy pojawiły się pierwsze większe pieniądze, dające nie tyle satysfakcjonujące, co nie odrzucające i nie zniechęcające zyski zająłem się finansami ponownie. Zaczynając od zbierania większych (“większych”) kwot na koncie, poprzez zakup i systematyczne dokupowanie obligacji (były wówczas lepiej oprocentowane niż lokaty) skończywszy na ulokowaniu pierwszych pieniędzy w funduszach inwestycyjnych, dzięki którym, prawie od początku minionej hossy (czyli od około 2004 roku), udawało mi się zarabiać nawet kilkanaście procent rocznie.
W chwili obecnej regularnie śledzę notowania giełdowe wyczekując okazji do chociaż krótkoterminowych spekulacji, regularnie akumuluje środki na krótkoterminowych lokatach wyczekująć końca bessy, staram się być na bierząco zarówno jeśli chodzi o rynki międzynarodowe (gospodarka / finanse) jak i najnowsze instrumenty finansowe naszych rodzimych instytucji. Oprócz tego studiuję (żeby było smiesznie – psychologię) oraz pracuje w jednej z międzynarodowych korporacji.
Jak zapewne większość moich rówieśników spodziewam się, że jałmużna, szumnie nazywana emeryturą, którą nasze Państwo zacznie wypłacać mi za około 35 -37 lat nie będzie duża. Dla tego też staram się regularnie odkładać niewielkie kwoty, które mam nadzieję za 10-15lat, przy średnim zysku 10% rocznie, pozwolą mi na utrzymanie się, a za następne 5-10 lat (czyli maksymalnie 25 od teraz) dadzą mi przyzwoity zysk rzędu kilku średnich krajowych miesięcznie.

Witam, myślę że mamy strony po podobnej tematyce, uzupełniające się. Dlatego co powiesz na wymianę linków?
Pozdrawiam