Jednym z podstawowych czynników decydujących o atrakcyjności inwestycyjnej danej gospodarki są przepisy podatkowe, a dokładniej ich stabilność, przejrzystość i brak możliwości różnych interpretacji  czyli jednoznaczność (jest to nawet ważniejsze od wysokości samych podatków). Niestety w naszym pięknym kraju atrakcyjnie być nie może.

Na szczęście zmiana ordynacji podatkowej to nie kwestia dwóch miesięcy jak myślał minister Rostowski dzięki czemu podatek Belki w niezmienionej formie (możliwy do ominięcia) pozostanie z nami przynajmniej do 1 stycznia 2012 roku (a nie od 1 lipca jak pierwotnie planowano).

Jest to ważna informacja dla wszystkich oszczędzających, którzy swoje pieniądze lokują w mało zyskownych, ale bezpiecznych produktach takich jak lokaty czy konta oszczędnościowe. Dzięki zmianom 19% zysku pozostanie w naszych kieszeniach kilka miesięcy dłużej i może uda się chociaż przeskoczyć inflację (która po zweryfikowaniu wynosi około 3,8% w skali roku).

Przypominam, że wchodzimy w okres kampanii wyborczej i wszelkie dodatkowe pomysły finansowe (również te podatkowe) trzeba traktować z dystansem. Kilka ostatnich Rządów deklarowało w tym czasie zniesienie podatku Belki, a podatek nie dość, że nadal obowiązuje, nie ma planów jego likwidacji, to jeszcze wprowadza się zmiany uniemożliwiające jego omijanie.