
Zaledwie pięć dni temu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła, po raz trzeci, stopy procentowe – tym razem o 0,75 p.p. a już widać reakcję banków na tą informację. Niestety – niekorzystną dla oszczędzających i inwestujących, którzy nadal starają się trzymać z dala od GPW.
Na pierwszy ogień poszło oprocentowanie w mBanku. Niecały miesiąc temu bank obniżył oprocentowanie lokat (podniósł jedynie oprocentowanie lokaty 2 miesięcznej) oraz oprocentowanie swojego konta oszczędnościowego eMax Plus do 4,25% (jeszcze miesiąc temu można było zarobić na nim 6%). Kolejnej obniżce oparła się jedynie lokata 2 miesięczna, której oprocentowania pozostało na poziomie 6%, pozostałe lokaty od lutego zostaną obniżone:
Komentarz dotyczący porównania nowej oferty mBanku z produktami konkurencji uważam za zbędny. Jeśli chodzi o oszczędzanie i inwestowanie w depozyty bank spadł w tej chwili na jedno z ostatnich miejsc.
Oprocentowanie swojego flagowego produktu zmienił również Alior Bank. Od lutego sławna lokata nocna (overnight) będzie przynosiła już tylko 9% (zamiast 11%) zysku w skali roku. Oczywiście teoretycznie – w praktyce (ponieważ lokowana była tylko połowa środków) obniżono lokatę z 5,5% do 4,5%.
Zmianie oprocentowania ulegną również 2 i 3 letnia lokata w Alior Banku.
Podobnie ze swoim Otwartym Kontem Oszczędnościowym Direct postąpił ING Bank Śląski, który obniżył oprocentowanie konta do poziomu (w zależności od stanu konta) od 4,00 do 6,20%. Na szczęście pozostałe produkty ING, wliczając w to eLokatę (5,5-7%) oraz lokaty terminowe – nie ulegną zmianie. Przynajmniej w najbliższym czasie.
W czasie kiedy np mBank robi wszystko, żeby pozbyć się nadmiaru depozytów z krucjatą rusza Meritum Bank, który od czwartku rozpoczął promowanie swojej 3 miesięcznej 9% lokaty, która można założyć całkowicie online i nie trzeba posiadać konta w banku. Szczegóły wkrótce.
źródło: prnews.pl, informacje prasowe banków
W sumie mnie to cieszy. Zamiast trzymać wszystkie pieniądze w mBanku, poprzenoszę po kawałku na różne lokaty. Im pieniądze trudniejsze do wyciągnięcia, tym mniejsza szansa, że je wydam.
Fakt
jednak mBank od dłuższego czasu tworzył coś co mi bardzo odpowiadało – w przejrzystym layoucie kilka / kilkanaście kont i różnych pozycji (łącznie z kontem brokerskim) które można było samemu opisać. Wszystko po zalogowaniu do jednego konta – teraz muszę się logować w sumie do trzech nowych żeby nie stracić kilkudziesięciu złotych miesięcznie