Sprawa firmy Amber Gold nie jest nowa i trwa od kilku lat. Niestety potrzeba było zawieszenia lotów spółki zależnej od AG – OLT Express – żeby kilkuset pasażerów straciło swoje bilety i żeby na fali medialnej gorączki związanej z utrudnieniami z wakacyjnymi wyjazdami (przez bankructwa biur podróży) media mainstreamowe zainteresowały się tą sprawą.

Amber Gold rozpoczął działalność jako Dom Składowy – czyli instytucja uprawniona przez regulatora  (działalność taka wymagała wpisania do rejestru i podlegała pod Ministerstwo Gospodarki) do przechowywania rzeczy, należących do innych firm, instytucji czy osób prywatnych, zapewniając prawidłowe ich zabezpieczenie.

Korzystając z możliwości jakie dają uprawnienia domu składowego Amber Gold stworzył lokaty inwestycyjne, których instrumentem bazowym było złoto. Klient na określonych przez AG warunkach kupował złoto (inwestował od 1000 zł w górę) i przechowywał w firmie przez określony w umowie czas. Po zakończeniu inwestycji złoto było od klienta odkupowane po cenie z dnia zakupu, a wkład powiększany był o obiecane odsetki, które przy najdłuższych inwestycjach sięgały nawet 16% w skali roku.

Na początku 2010 roku KNF wpisał Amber Gold na listę tzw “ostrzeżeń publicznych” – między innymi z tego powodu, że prezes firmy był już (w 2004 roku) karany prawomocnym wyrokiem za oszustwa finansowe – chodzi o sprawę Multikasy – czyli punktu, który przyjmował (za drobną opłatą) od ludzi rachunki za prąd, gaz etc i miał je przekazywać do właściwych firm, ale tego nie robił. Prezes bronił się, że wyrządzone szkody zadość uczynił, a kwestia ciążącego na nim wyroku nie powinna KNF interesować ponieważ jako dom składowy podlegają pod Ministerstwo Gospodarki, a nie pod Komisję Nadzoru Finansowego.

Zareagowało wówczas Ministerstwo Gospodarki kontrolując Amber Gold i wydając oświadczenie zakazało dalszej działalności firmie.

“Podstawą decyzji jest stwierdzenie, że przedsiębiorca złożył oświadczenie o spełnianiu warunków prowadzenia domu składowego niezgodne ze stanem faktycznym (…) Decyzja zakazuje Amber Gold prowadzenia przedsiębiorstwa składowego. Nie zakazuje prowadzenia innej działalności gospodarczej. Rygor natychmiastowej wykonalności w przypadku tej decyzji oznacza, że Amber Gold natychmiast ma zaprzestać prowadzenia przedsiębiorstwa składowego w rozumieniu ustawy o domach składowych. Przedsiębiorstwo składowe prowadzone przez Amber Gold zostanie też natychmiast wykreślone z rejestru”

Przez kolejny rok AG działał więc wbrew decyzji Ministerstwa Gospodarki, aż do 30 czerwca 2011 roku kiedy to prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia domów składowych przestało być działalnością regulowaną. Nie był już konieczny wpis w rejestrze MG i jego zgoda na działalność.

Firma widnieje jednak ciągle na liście „ostrzeżeń publicznych” KNF o co toczy się zresztą sprawa w sądzie rozpoczęta w lipcu tego roku na wniosek Amber Gold, który oświadczył:

Komisja Nadzoru Finansowego swoimi celowymi działaniami w istotny sposób wpływa na dobre imię, wiarygodność i renomę firmy Amber Gold, podważając podstawy jej działalności i przyczyniając się do powstania negatywnych komentarzy medialnych.

Zarówno Amber Gold Sp. z o.o., jak i opinia publiczna, nigdy nie otrzymały od KNF informacji, określających konkretne zastrzeżenia względem spółki.

Komisja Nadzoru Finansowego w swoim ostatnim oświadczeniu poinformowała, że umieściła Amber Gold Sp. z o.o na liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ jak to zostało ujęte w dokumencie, komisja ma „wątpliwości” czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji. Jest to już kolejny dowód na to, że KNF oficjalnie i publicznie przyznaje, że nie istnieją żadne konkretne zastrzeżenia względem spółki Amber Gold.

Ponadto KNF ciągle nie przedstawia podstaw prawnych upoważniających i uzasadniających prowadzenie i publikowanie przez komisję listy ostrzeżeń publicznych, co więcej nie informuje nawet o zasadach jej działania, w szczególności dopisywania i wykreślania podmiotów.

Mimo wcześniejszej decyzji Ministerstwa Gospodarki i ciągłych problemów z KNF (między innymi z uzyskaniem raportów finansowych) Amber Gold działał w najlepsze i w lipcu 2011 roku wykupił działającego od kilku miesięcy na rynku przewoźnika OLT Express, w skład którego wchodziły dwie spółki OLT Express Poland i OLT Epsress Regional.

I tu również pojawiały się wątpliwości – tym razem wśród ekspertów z branży przewozów lotniczych, którzy uznali że przewoźnik jest przeinwestowany, a rynek na którym chce się skupić (głównie tanie przewozy regionalne) jest zbyt mały, żeby inwestycja w ogóle się zwróciła.

Okazuje się jednak, że ani decyzja Ministerstwa Gospodarki, ani lista ostrzeżeń KNF, ani brak informacji o sposobie zabezpieczenia inwestycji, ani nawet ryzykowna inwestycja w OLT Express nie przestraszyła klientów Amber Gold. Sądząc po komentarzach, które pojawiają się w tej chwili pod artykułami nt AG było ich całkiem sporo – z bardzo dużymi sumami.

I stało się to przed czym od ponad dwóch lat ostrzegali blogerzy. Sam pisałem o Amber Gold prawie dwa lata temu i już wtedy zwracałem uwagę na zbyt duży zysk oferowany na teoretycznie bezpiecznej lokacie. Od kilku dni wielu klientów Amber Gold nie otrzymuje zwrotów swoich zainwestowanych pieniędzy, a firma powołała już nawet „specjalnych zespół” (sic!), który ma zbadać sprawę.

Ciekawą informację znalazł również autor jednego z najpopularniejszych blogów nt inwestycji w metale szlachetne (www.goldblog.pl), który doszukał się w Regulaminie Depozytów Towarowych AG takich oto kwiatków:

2. Posiadacz będzie posiadał udział w łącznej puli towarów, które nie zostaną wyodrębnione w sposób umożliwiający ich identyfikację i będą przechowywane jako artykuły policzalne z towarami innych Posiadaczy (towar niealokowany niesortowalny).
3. Amber Gold może korzystać z całego lub z części towaru niealokowanego niesortowalnego Posiadacza, przecho-wywanego w łącznej puli towarów, na własny rachunek, tak jakby był Właścicielem.

A wystarczyło tylko trochę poszperać w internecie, trochę poszukać i poczytać i mieć świadomość tego, że „pewny zysk” na „100% bezpiecznym depozycie”, który kilkukrotnie przekracza poziom oprocentowania lokat bankowych po prostu nie istnieje. A jeśli nawet mamy świadomość ryzyka – to nie należy inwestować wszystkich oszczędności w jednym produkcie jednej firmy.