Jak zainwestować 40, 100 i 250 tyś złotych?

Prawie na każdym forum poświęconym finansom osobistym można się natknąć na tematy związane z pytaniem o to w jaki sposób zainwestować określoną sumę pieniędzy. Zazwyczaj jest to szukanie pomocy przez osobę, która na finansach się nie zna, a w jej rękach znajduje się większa lub mniejsza suma pieniędzy, będąca zazwyczaj nieoczekiwanym prezentem od rodziny, spadkiem czy wygraną na loterii.

Zazwyczaj otrzymuje ona kilkanaście sprzecznych ze sobą odpowiedzi forumowych “ekspertów”, którzy doradzają wszystko – od inwestycji w siebie, przez schowanie wszystkiego pod łóżkiem po hardkorowy daytraiding na forexie. Co w takiej sytuacji zrobić? Jak przede wszystkim zabezpieczyć nasze pieniądze i przy okazji trochę zarobić?

Sposób pierwszy – dla niedoświadczonych.

Jeśli nie masz bladego pojęcia o rynku finansowym musisz pamiętać o dwóch ważnych zasadach. Po pierwsze – nigdy nie należy lokować  całej kwoty na jednej lokacie, w jednym funduszu, w obligacjach czy (o zgrozo!) kupując za wszystko akcje jednej tylko spółki. Zasada druga – żeby na rynku finansów zarobić musisz wiedzieć przynajmniej tyle co przeciętny finansista.

Co w takiej sytuacji zrobić? Najlepiej rozejrzeć się za najbezpieczniejszymi formami lokowania pieniędzy czyli za obligacjami (najlepiej skarbowymi) lub lokatami. W przypadku tych pierwszych gwarancje wypłacenia nam zysku daje państwo (obligacje należą do najbezpieczniejszych) w przypadku lokat – odzyskanie większości pieniędzy, nawet w przypadku bankructwa banku w którym założyliśmy lokatę, gwarantuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Podziel posiadaną kwotę pieniędzy i ulokuj na dwóch – trzech wysoko oprocentowanych lokatach. Dobrze by było, gdyby były w różnych bankach jednak musisz pamiętać, że to często wymaga założenia konta bankowego w danym banku co często wiąże się z dodatkowymi opłatami. Część pieniędzy możesz wpłacić na konto oszczędnościowe a za 10-15% całej kwoty kupić obligacje skarbowe.

Takie rozwiązanie zapewni Ci 100% gwarancje kapitału, pozwoli na uniknięcie efektu inflacji i dodatkowo pozwoli na zarobienie kilku złotych, a Ty w tym czasie będziesz miał możliwość lepszego zorientowania się w tematyce rynków finansowych i po kilku-kilkunastu miesiącach będziesz mógł spróbować nieco bardziej ryzykownych inwestycji.

Sposób drugi – dla średnio zaawansowanych

Jeśli mniej więcej orientujesz się w podstawach, wiesz w jakim stanie jest nasza gospodarka etc możesz zaryzykować nieco inne sposoby oszczędzania, które nie koniecznie zagwarantują 100% zwrotu kapitału w przypadku niepowiedzenia, ale mądrze wykorzystane na pewno przyniosą o wiele większe zyski niż obligacje czy lokata.

Zorientuj się najpierw, czy na pewno wiesz więcej, niż przeciętny Kowalski. Wystarczy sobie odpowiedzieć na kilka pytań: czy wiesz kiedy rozpoczęła się bessa? (nie, nie w 2008 roku) czy potrafisz bez zastanawiania się powiedzieć jaki jest mniej więcej aktualny kurs dolara i euro? Czy wiesz czym różni się Wig20 od mWIG40? Jaką mamy w tym roku inflację? Jeśli jesteś w stanie w miarę szybko (i bez korzystania z google) odpowiedzieć na powyższe pytania możesz spróbować zacząć inwestować w fundusze inwestycyjne.

Inwestycje w fundusze wiążą się z ryzykiem. Szczególnie fundusze akcji są dość silnie skorelowane z kursem indeksów giełdowych, a wiadomo jak wygląda sytuacja na giełdzie od ponad roku – lecimy w dół. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo czy jesteśmy przed kolejnymi spadkami czy osiągnęliśmy już dno i od teraz wszystko będzie już raczej rosło.

Nie zależnie od kwoty jaką posiadamy proponowałbym na dzień dzisiejszy podzielić ją na 36-48 równych części i zainwestować w następujący sposób: założyć około 10 lokat 1-2 letnich (najlepiej 7-8%), do tego dołożyć lokaty półroczne, 3 miesięczne, kilka części zainwestować w obligację i około 8-12 części wpłacić na konta oszczędnościowe. Za ostatnią część – zakupić pierwszy pakiet punktów w Funduszu Inwestycyjnym (np Akcji).

Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył – środki podzielone na 36 lub 48 równych części pozwolą nam na regularne kupowanie (raz w miesiącu) jednostek funduszu akcji przez kolejne 3-4 lata. Oczywiście jeśli dysponujemy kwotą 5-10 tyś najlepiej będzie podzielić ją na 10-12 części i dodatkowe pieniądze zdobywać poprzez systematyczne oszczędzanie.

Pierwszy pakiet kupujemy już na początku, potem co miesiąc dokupujemy kolejne punkty za tą samą kwotę. Inwestycja w lokaty, obligacje i konta oszczędnościowe pozwoli nam na zarobienie kilku groszy pieniędzmi, które będą czekać na swoją kolej.

Tego typu inwestycja pozwoli na uśrednienie ewentualnych strat spowodowanych dalszymi spadkami i może być dobrym i zyskownym rozwiązaniem jeśli interesują nas inwestycje długoterminowe (10-15lat). Zainteresowanym polecałbym jednak zapoznanie się wcześniej między innymi z moim wcześniejszym tekstem dotyczącym funduszy inwestycyjnych.

Skutecznym rozwiązaniem może być również zastosowanie obu wyżej wymienionych metod równocześnie, dzieląc posiadaną kwotę na dwie części i inwestując każą osobno, lub dorzucając do naszego portfela np złoto lub inne metale szlachetne, również uznawane za bezpieczne inwestycje (a o których napiszę już wkrótce). O inwestycjach w surowce pisał niedawno np Z.Papiński na łamach serwisu notowany.pl

Podsumowując

Nie oszukujmy się – osoby, które zadają pytania na forach dyskusyjnych w większości wypadków nie mają bladego pojęcia o inwestycjach i rynkach finansowych. Nie mówię tu o jakiś astronomicznych ilościach wiedzy czy śledzeniu na bieżąco notowań giełdowych. Chodzi o podstawowe zagadnienia z tym związane.

Jedną z najważniejszych zasad w świecie finansów jest to, że rację ma ten, kto więcej zarobił, a nie ten który mądrzej doradza. Należy więc inwestować w to, co się rozumie. Zacząć najlepiej od lokat i obligacji – trudno nie zrozumieć jak działają, a nawet jeśli nam się to nie uda – mamy praktycznie 100% gwarancję kapitału.

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) .
Pamiętaj, że podejmujesz decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Najczęściej komentowane

2 komentarzy do wpisu “Jak zainwestować 40, 100 i 250 tyś złotych?”

  1. Marian says:

    Chyba coś Ci się z tekstem potentegowało – kończy się na sposobie nr 2 :-) .

  2. GrassHopper says:

    Tak, dzięki za informację :) niestety przypadkiem upubliczniłem go jeszcze w trakcie pisania.

Dodaj Komentarz

XHTML: Możesz używać następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>