W czerwcu na rynku pojawił się Alior Sync, który miał swoimi funkcjonalnościami zrewolucjonizować bankowość internetową. W przyszłym roku z podobną ofertą pojawi się nowy mBank, a jeszcze w grudniu swój konkurencyjny produkt ma zaprezentować GetinBank wprowadzając na rynek konto Getin Up.

Konto ma być uzbrojone w całą masę udogodnień – zaczynając od integracji z serwisami społecznościowymi (płatności przez FB), możliwością tworzenia przelewów za pomocą maila czy sms’a (bez znajomości numeru konta) po sprytny system oszczędzania „końcówek” znany między innymi z mSaver‚a.

Szczerze mówiąc ilość opcji jaka ma być dostępna w ramach tego konta jest naprawdę imponująca i jeśli faktycznie będą działać bez zarzutu i jakiś dodatkowych opłat to Getin Up może sporo namieszać na naszym rynku. Szczególnie, że zebrano chyba wszystkie ciekawe rozwiązania jakie pojawiły się ostatnio na rynku bankowym. Zacznijmy jednak od początku.

Getin Up ma być wprowadzany w kilku etapach, a do jego obsługi (czytaj: kontaktu z klientem) ma być wykorzystana między innymi sieć byłych placówek DnB Nord. Pierwszy etap to wejście na rynek, które ma nastąpić jeszcze w tym roku – w połowie grudnia.

Karta MasterCard Display Card, NFC i QR kody

Bank odda do naszej dyspozycji konto z kartą MasterCard Display Card – czyli kartę płatniczą (kredytową?) i token do zatwierdzania transakcji wysokiego ryzyka w jednym. W przyszłości karta dzięki wbudowanemu w nią wyświetlaczowi ma pokazywać np saldo konta, termin spłaty kredytu czy aktualne kursy walut. Karta prawdopodobnie będzie płatna, ale z możliwością uniknięcia opłaty przy odpowiednim miesięcznym obrocie (ponoć ma to być kwota około 300 zł obrotu w ciągu miesiąca dla zwykłych klientów i 100zł dla studentów).

Dodatkowo udostępniona zostanie aplikacja obsługująca technologię NFC (near field communication – technologia zbliżeniowa wykorzystywana między innymi w telefonach komórkowych). Całość obsłuży T-mobile w ramach produktu MyWallet w którym funkcjonuje już między innymi mBank. Aplikacja mobilna w przyszłości ma również obsługiwać QR Kody umieszczane na rachunkach i fakturach co znacznie ułatwi (zautomatyzuje) wprowadzanie danych do przelewu (taki system działa już w Citi Handlowym pod nazwą fotokasa).

Przelewy „społecznościowe”

Społecznościowy charakter konta zapewni system identyfikacji użytkowników za pomocą facebooka, maila bądź sms’a. Dzięki temu przelew wykonamy szybciej i bez konieczności pamiętania czy sprawdzania za każdym razem numerów konta wybranej osoby – wystarczy że wskażemy ją w odpowiedni sposób na liście kontaktów.

Ta opcja szczerze mówiąc wygląda średnio, ale jest krokiem w dobrym kierunku. Tak jak nie musimy pamiętać jaki kto ma numer telefonu – wybieramy osobę do której chcemy zadzwonić z listy kontaktów, tak samo wygodne będzie to przy przelewach bankowych. Problem polega na tym, że dane nt konta nie są standaryzowane i każdy bank (Alior, mBank i Getin) działają osobno. Nie będzie możliwości przelania pieniędzy komuś, kto nie ma konta w tym samym banku co my i co więcej – jeśli nie połączy konta z kontem na FB, mailem czy nr telefonu.

Jest to nie mały problem ponieważ wymagałby współpracy wszystkich banków, ustaleniu standardu i w czasie wykonywania przelewu musielibyśmy dostać informację w jakim banku ma konto nasz znajomy i kiedy dojdzie do niego nasz przelew (opóźnienia w sesjach eliksir).

Oszczędzanie – motywacja i grywalizacja

Ciekawym rozwiązaniem może być system oszczędzania – „zachowaj resztę”, który ma przypominać ten znany z mSavera – czyli automatyczne zaokrąglanie kwot płatności, przelewów itp do pełnych złotych i przelewanie naliczonej nadwyżki na osobne konto. Całość wzbogacić ma mechanizm grywalizacji czyli możliwość rywalizowania (!) w oszczędzaniu z innymi. To może być bardzo ciekawe rozwiązanie, pod warunkiem że nie będzie faworyzować osób najlepiej zarabiających.

Kontrola wydatków

Całość domknie Manager Finansów czyli system wzorowany między innymi na kontomierzy, systemach zarządzania finansami w Meritum Banku, CitiHandlowym czy Alior Banku. Dzięki temu w łatwy i przejrzysty sposób będziemy mogli śledzić nasze wydatki, a co za tym idzie – w imię zasady „zarządzać możesz tym co jesteś w stanie policzyć” – lepiej zarządzać naszymi finansami domowymi co powinno przełożyć się na wymierne korzyści.

Całość wygląda naprawdę dobrze i jeśli w rzeczywistości zostanie wdrożona w takiej formie jak to spisano na papierze możemy mieć pierwsze konto na miarę XXI w. Jak wyjdzie w praktyce? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli poczekać do grudnia.