Fundusze Inwestycyjne 2010-08-30T08:13:33+00:00


Rok 2008 na pewno nie należał do najlepszych jeśli chodzi o Fundusze Inwestycyjne. Przez pierwsze dziesięć miesięcy (od stycznia do października) z praktycznie wszystkich funduszy znikały wpłaty umarzane przez coraz mniej ufnych i coraz bardziej rozgoryczonych inwestorów.


Przełomowy okazał się listopad, kiedy to suma wpłat i umorzeń jednostek funduszy była dodatnia (co oznacza, że więcej zostało wpłacone niż wypłacone z kont funduszy inwestycyjnych). Podobnie sytuacja wyglądała w grudniu 2008.

W tej chwili, rok po niesamowitym rajdzie w górę na giełdach różnica pomiędzy umarzanymi a kupowanymi jednostkami uczestnictwa wynosi ponad 1 mld zł miesięcznie (w marcu 2010 było to 1,3 mld, w całym pierwszym kwartale 2010 3,4 mld zł) na plus.

Czy warto inwestować w fundusze?

Odpowiedź jest prosta – TAK. Trzeba tylko robić to z głową. Jak zresztą wszystko co wiąże się z finansami.

Panuje przekonanie, że inwestycje długoterminowe się opłacają. Zawsze wówczas warto przytoczyć dwa przykłady – Japonii zaczynając od kryzysu z lat 90’tych do teraz, oraz Stanów Zjednoczonych po kryzysie w roku 1929. W przypadku Japonii do dnia dzisiejszego rynek nie odrobił nawet połowy strat, z kolei Stany Zjednoczone dopiero w latach 50’tych ubiegłego wieku wyszły na zero po spadkach z lat 1929-1930.

Inwestycje długoterminowe zazwyczaj się opłacają. Czasami tylko trzeba mieć 20-30 lat, żeby wyjść na plus.

Co zatem robić, żeby maksymalizować zyski jakie niewątpliwie przynoszą długoterminowe inwestycje w Fundusze?

Po pierwsze – nie trzymać się kurczowo błędnych inwestycji. Jeśli zakupilibyśmy jednostki funduszy na początku 2006 roku i trzymali je do dzisiaj stracilibyśmy od 10 do 60% ulokowanego kapitału.

Jeśli jednak obserwowalibyśmy ruchy na giełdzie (mowa głównie o funduszach akcji) i umorzylibyśmy nasze punkty w grudniu 2007 (pół roku po szczycie) kiedy wiadomo już było, że to nie korekta wzrostów a bessa – nasz zysk wyniósłby nawet 65-90% (Arka, Legg Mason).

Moglibyśmy wówczas spokojnie przeczekać kolejne spadki trzymając pieniądze na lokatach bankowych i czekając na powrót hossy, a potem systematycznie odkupować jednostki funduszy po cenach 40-60% niższych (aktualną wycenę wraz z roczną i dwuletnią stopą zwrotu znajdziecie tutaj)

Po drugie – nie należy nigdy trzymać całości kapitału w punktach tylko jednego funduszu inwestycyjnego, wówczas nawet po upadku instytucji czy incydencie jak w przypadku funduszu Madoffa nie stracimy całości, a jedynie zainwestowaną część.

I po trzecie – nie należy trzymać wszystkich środków tylko w jednym rodzaju funduszy. Dla przykładu – kiedy przez ostatnie miesiące fundusze inwestujące w akcje systematycznie notowały straty – fundusze oparte o rynki obligacji, na skutek cięć stóp procentowych, zaczęły przynosić zyski.

Inwestowanie w Fundusze Inwestycyjne jest opłacalne, szczególnie dla osób, które boją się ryzyka samodzielnego inwestowania pieniędzy. Nie należy jednak ślepo ufać reklamom funduszy, które zazwyczaj pokazują tylko historyczną wycenę jednostek i nie dają pewności, na powtórzenie reklamowanego wyniku w przyszłości oraz nie słuchać dobrych rad doświadczonych znajomych, którzy często przez własną niewiedzę i po stracie dużej części własnych oszczędności nie kryją się z nadmierną i często nie uzasadnioną krytyką tego sposobu inwestowania.