Do tej pory w tzw III Filarze – czyli naszych samodzielnych inwestycjach w “celach emerytalnych” mieliśmy do dyspozycji tzw IKE czyli Indywidualne Konta Emerytalne. Mają one swoje plusy (brak podatku Belki) i minusy (ograniczone kwoty i czas inwestycji). Ponieważ w czasach lokat bezbelkowych IKE nie mają za bardzo racji bytu Rząd postanowił wprowadzić na rynek kolejny “instrument” – IKZE.
IKZE to Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego – równie bezwartościowe co IKE.Przewagą jaką miało dawać nam IKE była możliwość uniknięcia płacenia podatku od zysków kapitałowych. W zamian za to rząd narzucił ograniczenia – między innymi limit rocznych wpłat, który nie mógł przekroczyć “trzykrotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego” w danym roku i – co ważniejsze – że nie wypłacimy pieniędzy przed ukończeniem 60 roku życia (a przez ostatnie 5 lat wpłacaliśmy regularnie pieniądze na konto).
IKZE ma mieć wyższe limity (będzie to procent podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne za rok poprzedni) – w sumie do 2017 roku ma to być 4% (w latach 2012-2013 2%, 2014-2015 3%) – i zamiast być zwolnione z podatku (Belki) wpłaty będzie można odliczyć od podstawy opodatkowania na konkretny rok.
Niestety pieniądze z IKZE będziemy mogli wypłacić dopiero po ukończeniu 60 roku życia (kobiety) lub 65 roku życia (mężczyźni), a zysk będzie podlegać opodatkowaniu “tymczasowym” podatkiem Belki (przy okazji wyjaśniło się, jakie plany ma rząd odnośnie tego podatku). Problemem będzie również dziedziczenie – spadkobiercy będą musieli doliczyć dziedziczoną kwotę do swojego zysku i zapłacić należny podatek.
Co więcej – instytucje, które będą mogły prowadzić IKZE (towarzystwa funduszy inwestycyjnych, towarzystwa ubezpieczeniowe, banki, domy maklerskie i OFE w których mamy II filar) będą pobierać prowizję 3,5% oraz drugą – opłatę za zarządzanie, która ma być ustalana “rynkowo”.
Teraz proszę sobie odpowiedzieć na pytanie – czy nie lepsza jest zwykła lokata bezbelkowa i/lub parasolowy fundusz inwestycyjny? Osiągniemy podobny rezultat (w przypadku lokat również ominiemy podatek) jeśli chodzi o wynik finansowy, ale unikniemy zbędnych prowizji i opłat za zarządzanie.