Wygląda na to, że nieco spóźniłem się z artykułem o tym co zrobić z inwestycjami w wakacje. Okazuje się, że już w czerwcu wielu drobnych inwestorów i osób systematycznie oszczędzających zrobiło roszady w swoich portfelach co widać w opublikowanym przez Narodowy Bank Polski raporcie nt rynku finansowego oraz w bilansie wpłat i wypłat pieniędzy z funduszy inwestycyjnych.
Dane z ostatnich miesięcy pokazują również, że nauczyliśmy się chyba nieco szybciej reagować na zmiany na rynkach finansowych i lepiej radzimy sobie z “zarządzaniem ryzykiem”.
W czerwcu (w porównaniu z majem) stan oszczędności ulokowanych na depozytach bankowych zwiększył się o nieco ponad 5 mld złotych osiągając poziom 399 mld zł. O podobną wartość wzrosły depozyty przedsiębiorstw. Niestety nie oznacza to niestety, że więcej zarabiamy czy że zaczęliśmy oszczędzać. Pieniądze najprawdopodobniej przepłynęły na konta bankowe prosto z Funduszy Inwestycyjnych.
Od dna recesji (czyli gdzieś od II kwartału 2009 roku) przez 13 kolejnych miesięcy bilans wpłat i wypłat pieniędzy z kont Funduszy Inwestycyjnych był dodatni. W tej chwili trend ten odwrócił się i jak pokazują dane opublikowane między innymi przez Analizy Online w maju fundusze straciły sporo kapitału – głównie z powodu umorzeń jednostek (czyli wycofywania pieniędzy przez klientów).
W tabeli widać wyraźnie, że najwięcej straciły fundusze akcji, aż 4,3%, zyskały fundusze pieniężne i gotówkowe. W sumie wszystkie fundusze w maju (w porównaniu z kwietniem) straciły 1,3% swoich środków.
Może to świadczyć o coraz większej świadomości finansowej Polaków, którzy (i tu nieco subiektywnej opinii) nauczeni rokiem 2007 i 2008 lepiej radzą sobie z zarządzaniem oszczędnościami i świadomie ograniczają ryzyko inwestycji.
Być może ma to również związek z wyjazdami urlopowymi i wspomnianymi przeze mnie w poprzednim artykule zabiegami mającymi na celu zabezpieczenie naszych inwestycji przed ewentualnymi spadkami w trakcie naszej nieobecności.
[...] Ten ciekawy tekst powsta? w oparciu o: Depozyty rosną, Fundusze topnieją | Podstawy Inwestowania [...]
Złe wiadomości fundamentalne robią swoje. W Stanach Zjednoczonych jest największa ilość niedźwiedzi o lutego 2009 roku (czyli od dna bessy). Ludzie się boją kolejnego załamania i pofłębienia kryzysu.
W ten sposób przeważnie formuują się dołki na rynkach akcji. Bessa bowiem nadchodzi w momencie, gdy wiadomości fundamentalne są znakomi, a społeczeństwo wpłaca masowo pieniądzena rynek akcji. Spadki wywołane złymi informacjami fundamentalnymi to cecha korekty.