OpenFinance kojarzony był do tej pory głównie z doradztwem finansowym, kredytami oraz znaną wszystkim Lokatą Optymalną – jednym z najwyżej oprocentowanych depozytów na rynku. Od kilku dni instytucja zaczęła świadczyć usługi do tej pory zarezerwowane jedynie dla banków – konta osobiste i oszczędnościowe.
Całą akcje zamyka uruchomienie jednej wspólnej platformy sprzedaży wszystkich usług tj kont osobistych i oszczędnościowych, lokat, polisolokat, lokat strukturyzowanych i kart kredytowych na stronie OpenOnline.pl.
Samo konto bankowe nie jest niczym nadzwyczajnym chociaż należy do jednych z lepszych na rynku. Za darmo mamy zarówno otwarcie jak i prowadzenie konta (konto w promocji z nawigacją wymaga “obrotu” na karcie debetowej ponad 500 zł miesięcznie, w przeciwnym wypadku będzie nas kosztować 9,90 zł) jak również wydanie i prowadzenie karty debetowej (cała tabela opłat i prowizji tutaj). Do tego dochodzą darmowe wypłaty z bankomatów GetinBanku i sieci Euronet oraz darmowe przelewy przez internet.
W ofercie Open Finance pojawiło się również konto oszczędnościowe niestety już nie tak atrakcyjne jak ROR. Oprocentowanie na koncie to 4,5% w skali roku, ale tu uwaga – tylko do 15 lipca 2010 roku. Po tym terminie oprocentowanie spadnie do zaledwie 2% co mieści się grubo poniżej poziomu inflacji i jest zaskakująco niskie.
Szczerze mówiąc trochę to godzi w wizerunek firmy, która do tej pory kojarzyła się z dobrze oprocentowanymi depozytami. Pominę tu promocję z wątpliwej klasy nawigacją GPS i ewentualne koszty z tym związane (wymagane “obroty” na karcie debetowej o których już pisałem).
Tak czy inaczej OF skutecznie zwiększa wachlarz swoich, jakby nie było konkurencyjnych, usług. Czyżby w przyszłości miał się stać dla Noble Banku tym czym mBank jest dla BRE?
Grupa Getin Noble Bank zawiera w sobie już 2 banki: Getin dla biedniejszych i Noble dla bogatych. Miejsce Open Banku mogłoby znaleźć się gdzieś pośrodku. Tylko na jakiej zasadzie? Podobnie jak Getin z własnymi placówkami i produktami? Nie sądzę. Wg mnie byłby to bank, który oferowałby tylko własne konto, lokatę i zapewne pożyczkę gotówkową. Reszta byłaby dostępna w placówkach Open Finance/przez internet na zasadzie pośrednictwa. Open Bank mógłby umożliwiać zakup produktów finansowych przez internet i zarabiać na prowizjach na zasadzie Sfi mBanku. Jeśli tak wyglądałby Open Bank, to zapewne znalazłby we mnie klienta.
Konto ogólnie wygląda ok, nie wyróżnia się jakoś specjalnie więc nie ma sensu zmieniać. Też myślę, że jeśli w Open Banku byłaby możliwość zakupu jednostek TFI to mógłbym się zastanowić nad zmianą konta bankowego. Oprocentowanie konta oszczędnościowego po okresie promocji wygląda marnie i trochę jestem zdziwiony tym ruchem Open/Noble.
W umowie ramowej jest paragraf dotyczący zakupu jednostek funduszy inwestycyjnych. Może jeszcze nie ma tej funkcjonalności, ale chyba jest planowana.
W sumie przypomina to takiego “wirtualnego operatora” – sam swojej infrastruktury “technicznej” nie ma, ale produkty sprzedaje
To nawet dobrze, zwiększą tylko konkurencję na rynku.