Co zrobił Narodowy Bank Szwajcarii?

SNB (Schweizerische Nationalbank) czyli Szwajcarski Bank Narodowy interweniował dziś na rynku walutowym. Reakcja rynków była natychmiastowa kurs Franka do Euro i PLN spadł prawie natychmiast o około 8,5% – SNB zapowiedział, że dla Szwajcarii minimalny akceptowalny kurs franka do euro to 1,20.

Skąd to podkreślenie przy akceptowalny? Oznacza to, że jeśli kurs CHFEUR przebije poziom 1,2 SNB zrobi wszystko, żeby umacnianie się Franka zahamować. Nie oznacza to, że SNB będzie interweniował jeśli CHF się osłabi, ani tym bardziej nie oznacza to, że kurs CHF jest „zamrożony” co sugeruje masa analityków (np tutaj). Co więcej – jest to granica ustalona dla EURO, a nie dla Złotówki!

Cały komunikat SNB wygląda tak:

Swiss National Bank sets minimum exchange rate at CHF 1.20 per euro.

The current massive overvaluation of the Swiss franc poses an acute threat to the Swiss economy and carries the risk of a deflationary development.

The Swiss National Bank (SNB) is therefore aiming for a substantial and sustained weakening of the Swiss franc. With immediate effect, it will no longer tolerate a EUR/CHF exchange rate below the minimum rate of CHF 1.20. The SNB will enforce this minimum rate with the utmost determination and is prepared to buy foreign currency in unlimited quantities.

Even at a rate of CHF 1.20 per euro, the Swiss franc is still high and should continue to weaken over time. If the economic outlook and deflationary risks so require, the SNB will take further measures.

W chwili obecnej w Szwajcarii mamy zagrożenie deflacją więc SNB ma sporo możliwości jeśli chodzi o dodruk waluty i walkę tą bronią z rosnącym kursem – zresztą SNB postawił wszystko na jedną kartę, ale mają silne poparcie w narodzie (w końcu działają na korzyść całej Szwajcarii). Zresztą – nie ważne czy oficjalnie czy nie taka decyzja zapewne była uzgadniana z Europejskim Bankiem Centralnym więc pomoc ma skąd przyjść (mimo, że EBC zaprzecza: „Rada zarządzająca została poinformowana o tej decyzji, która została podjęta przez Szwajcarski Bank Narodowy na własną odpowiedzialność”).

Ustalenie „minimum exchange rate” na poziomie 1,2 Euro nie oznacza, że kurs CHFPLN będzie stabilny. Oczywiście będzie mniej wzrastać / spadać niż ostatnio, ale jego wahania nadal są możliwe. Co ciekawe – w chwili obecnej powrót CHFPLN do poziomu ~3,00 zł jest teraz mniej prawdopodobne niż przed interwencją. W chwili obecnej kurs oscyluje na poziomie 3,50zł.

 

Warto jeszcze zwrócić uwagę na to o czym mówił dziś w TVNCNBC Piotr Kuczyński. Ponieważ kurs CHFEUR nie jest zamrożony / usztywniony, a jedynie utrzymywany za wszelką cenę – zwycięzca tej walki bierze wszystko. SNB postawił wszystko na jedną kartę – albo udowodni swoją siłę, albo cała Szwajcaria straci na rzecz spekulantów.

Oznacza to, że jeśli (nie koniecznie teraz, nie koniecznie w tym tygodniu czy miesiącu) komuś ze spekulantów uda się wygrać w walce z SNB kurs może kolejny raz poszybować i to o wiele wyżej niż był jeszcze kilak tygodni temu.

Nagroda może być wystarczająco zachęcająca dla największych spekulantów. Mimo ogromnych trudności w walce z SNB.

 

 

 

 

By | 2015-02-16T22:50:17+00:00 Wrzesień 6th, 2011|Główna, Inwestowanie, Waluty|6 komentarzy

About the Author:

Paweł Choiński - autor bloga Podstawy-Inwestowania.pl.

6 komentarzy

  1. nicknick 14:22 Wrzesień 6, 2011 at 14:22

    Nie do końca rozumiem ostatnich dwóch akapitów, byłbym wdzięczny za wyjaśnienie.

    Jak rozumiem decyzja SNB o osłabieniu kursu CHF względem EUR sprowadza się w praktyce do tego, że SNB dla każdej nadwyżki kupna nad sprzedażą będzie skupował z rynku Euro powiększając rezerwy i jednocześnie emitując równowartość skupionych Euro we frankach.

    Czy dobrze to rozumiem? Jeżeli tak, to jak może dojść do przełamania przez rynek tej ustalonej przez SNB bariery?

    I drugie pytanie: czy Szwajcaria nie przypłaci tej decyzji wzrostem inflacji w dalszym terminie?

  2. Paweł Choiński 14:25 Wrzesień 6, 2011 at 14:25

    Ad2) Może przypłacić, ale u nich ostatnio inflacja mocno spadła i pojawiło się zagrożenie deflacyjne, więc mają miejsce na dodruk pieniędzy.

    Ad1) Tak, że możliwości SNB też są ograniczone (to „drukowanie bez końca” nie może przecież tak wyglądać – nikt nie ma dostępu do nieograniczonej gotówki) – wszystko zależy od siły SNB, a ta nie jest nieograniczona. Soros wywracał już większe waluty z silniejszymi bankami centralnymi.

  3. nicknick 14:54 Wrzesień 6, 2011 at 14:54

    Nie chcę być natrętny, ale ciągle nie bardzo rozumiem: dlaczego nie mogą drukować bez końca, co ich przed tym powstrzymuje poza widmem inflacji? Pan Soros wywracał waluty grając na zwyżki?

  4. Paweł Choiński 15:36 Wrzesień 6, 2011 at 15:36

    @Nicknick: musisz patrzeć na cel – a celem jest ulżenie gospodarce poprzez utrzymanie niskiego kursu waluty (sam kurs CHF nie jest celem a środkiem). Jeśli przegną z drukiem kasy to wykończą swoją gospodarkę (a zarobią spekulanci) więc nijak to pomoże gospodarce.

  5. Paweł Choiński 15:39 Wrzesień 6, 2011 at 15:39

    I taki mały update: wiem, że ściśle akademicko kurs jaki ogłosił SNB można zaliczyć do „sztywnych”, ale ekonomiści akademiccy połowę kursów do tego zaliczają…

  6. andi 21:45 Wrzesień 20, 2011 at 21:45

    @nicknick:
    Nie ma problemu. W razie czego tanio kupią z powrotem te dodrukowane franki, spalą w piecu elektrowni, a energię sprzedadzą:)

Leave A Comment