
W 2002 roku Scott Bauer odchodząc na emeryturę kupił za prawie 600tyś dolarów apartament na wyspie Maui na Hawajach. Po tym zakupie na jego koncie pozostało jeszcze 1,4mln dolarów, które zamierzał wydać spędzając emeryturę w swoim nowym mieszkaniu.
Historia ta nie byłaby nadzwyczajna, wiele razy przecież słyszeliśmy o gigantycznych kwotach jakie znani miliarderzy wydają na posiadłości na całym świecie, gdyby nie zawód jaki Scott Bauer wykonywał przez całe swoje życie. Przez 47 lat pracował on w Chicagowskim US Postal Service jako… listonosz.
Tajemnicą majątku listonosza było systematyczne oszczędzania, a dokładniej… 1 dolar którego wpłacał każdego dnia na swój fundusz inwestycyjny. Odkładał w ten sposób jedynie 365 dolarów rocznie, jednak inwestycja przynosiła mu każdego roku około 13% zysku i po 47 latach przyniosła prawie 2 mln dolarów zysku.
Z okazji świąt i zbliżającego się 2009 roku wszystkim czytelnikom życzymy właśnie tego jednego dolara, czy też złotówki, dziennie oraz systematyczności i wytrwałości w oszczędzaniu. Tak, żeby idąc na emeryturę kazdy z nas nie musiał martwić się o swoją przyszłość i mógł kupić sobie to, na co całe życie oszczędzał.
W chwili, w której piszę pierwszego posta na tym blogu trwają kolejne gwałtowne spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Trwa to już bez przerwy od pięciu tygodni, sam wig20 tylko w październiku stracił ponad 800 punktów, złotówka dramatycznie traci na wartości, wzrastają ceny euro, dolara i raty kredytów zaciągniętych w obcych walutach.
Jak podaje TVN CNBC jest dziś rekordowo duża ilość zleceń PKC, co oznacza, że większość inwestorów chce jak najszybciej pozbyć się posiadanych papierów wartościowych, żeby nie uczestniczyć w dalszych spadkach. Firma KGHM, która była motorem wzrostów poprzedniej hossy, po gwałtownych spadkach, tracąc tylko w tym miesiącu prawie 60% walczy o utrzymanie ceny powyżej 20 złotych za akcję.
O krachu pisały już chyba wszystkie większe i mniejsze gazety na świecie, informacjami o stanie gospodarki wypełnione są główne wydania światowych dzienników telewizyjnych. Rządy zwołują nadzwyczajne spotkania, w gospodarkę wtłaczane są miliardy dolarów, miliony euro i tysiące złotych, ale nawet to nie jest w stanie powstrzymać lawiny wyprzedaży i paniki.
Wszystko to wskazuje prawie jednoznacznie, że weszliśmy w ostatnią fazę bessy. Pytanie nie brzmi, kiedy bessa się skończy, tylko co będzie po niej? Czy odbijemy się tak samo gwałtownie jak spadliśmy? Czy świat pozostanie w wieloletniej stagnacji i kryzysie przez najbliższe lata?
Jaka by nie była odpowiedź na powyższe pytania, jedno jest pewne. Oszczędności i kapitał warto mieć zawsze, nie zależnie od sytuacji na rynkach, giełdach itp. O tym jak duży będzie ten kapitał decyduje nie tylko to ile jesteśmy w stanie odłożyć czy zaoszczędzić, ale również to czy zainwestujemy go inteligentnie. Być może zbliżamy się właśnie do momentu, w którym warto zainteresować się przyszłymi inwestycjami.
Sporo osób, które dopiero rozpoczyna ścieżkę swojej zawodowej kariery pyta mnie, w jaki sposób mądrze ulokować pieniądze i zabezpieczyć się na przyszłość. Jedyną sensowną odpowiedzią jaką można im udzielić jest –zainwestować. W co? W wiedzę!
Im więcej wiemy na temat instrumentów finansowych, im większa jest nasza wiedza o aktualnym stanie gospodarki, o aktualnej ofercie banków i instytucji finansowych tym większe są nasze szanse na trafną i bezpieczną inwestycję, większe szanse na zwielokrotnienie zysków w czasach dobrobytu i większe prawdopodobieństwo zmniejszenia strat w czasach kryzysu.
I taki jest właśnie cel jaki przyświecał przy tworzeniu tej strony. Dać odpowiedz na najprostsze pytania, przybliżyć podstawy, ukierunkować wiedzę i przede wszystkim – wskazać źródła w których najlepiej szukać dalszych informacji.