Bitcoinowe perturbacje

Kilka dni temu minęła szósta rocznica pierwszej bitcoinowej transakcji. Od tego czasu w świecie cyfrowych walut* panuje praktycznie ciągły sztorm, czego najlepszym dowodem jest wczorajsze potwierdzenie informacji o utracie 19 000 BTC przez BitStamp. Teoretycznie stanowi to zaledwie 10% całej puli zdeponowanej na giełdzie (reszta jest w zimnych portfelach), ale jest to już kolejna po MtGOX czy LibertyBit.com instytucja, która ma problem.

Między informacjami o coraz większych ilościach firm i instytucji akceptujących BitCoiny pojawiają się informacje ostrzegające przed tą walutą. Przeglądając jednak wiadomości na temat tego kto i w jakiej formie akceptuje bitcoiny (np Microsoft ze swoim sklepem online z grami na XBox i aplikacjami na Windows, Nowy York pozwalający na płacenie za parking) oraz kto i dlaczego przed BitCoinem przestrzega (np Warren Buffett, MasterCard czy BundesBank) trochę ciężko połapać się o co właściwie chodzi…

Sytuacja robi się jeszcze trudniejsza kiedy okazuje się, że faktycznie obie strony mają dość silne argumenty – w dodatku bardzo często dokładnie takie same. Niestabilny kurs waluty jest tylko jednym z wielu dodatkowych wstrząsów na rynku cyfrowych walut, który dezorientuje. Na szczęście im bardziej zagłębimy się w temat tym bardziej się wszystko rozjaśnia. Niestety – większość dyskutujących nt BitCoina robi jeden podstawowy błąd – nie rozdziela dwóch funkcji, jakie pełnią wirtualne waluty.

BitCoin jako inwestycja

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że BitCoin NIE JEST narzędziem inwestycyjnym. Owszem, może nim być tak samo jak każda waluta może być obiektem spekulacji na Forexie, ale nie do tego został stworzony. Ma być przede wszystkim zdecentralizowanym i niezależnym od emitentów uniwersalnym środkiem płatniczym, wolnym od inflacji i anonimowym.btcusd-16m

Dość duże wahania kursu waluty sprawiły jednak, że stała się ona dla niektórych dość zyskowną inwestycją, przez co przez wiele osób jest postrzegana jak sposób na szybki zarobek. Oczywiście w sytuacji, w której waluta traci na wartości wieszczony jest jej szybki upadek, a osoby, które zwracają uwagę na ryzyko związane z inwestycją w cyfrowe waluty (jak np Warren Buffet kilka tygodni temu) mają automatycznie przyklejaną etykietę „bitsceptyków”.

BitCoin nie jest i jeszcze długo nie będzie bezpiecznym narzędziem inwestycyjnym. Do czasu aż jego wartość i wolumen transakcji nie wzrośnie, a kurs nie ustabilizuje się będzie to jedynie narzędzie dla spekulantów (prawie tak samo jak para RUBUSD na Forexie) – dające takie same szanse na duży zysk co na dużą stratę.

Do tego dochodzi jeszcze dość mocno nie uregulowany rynek (który z drugiej strony jest gigantyczną zaletą BTC), który pokazuje swoją słabość w przypadku takich historii jak MtGOX czy BitStamp – brak gwarancji, brak ochrony prawnej inwestorów i dość trudna sytuacja prawno-podatkowa (to akurat w przypadku naszego kraju jest normą…). To wszystko sprawia, że rynek inwestycyjny wirtualnych walut jest i jeszcze długo będzie polem do popisu jedynie dla doświadczonych spekulantów.

BitCoin jako waluta

Odnoszę czasami wrażenie, że jest to ciemna strona księżyca jeśli chodzi o BTC. Niby wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt jej nie widzi. A przecież pojawiają się coraz ciekawsze doniesienia nt coraz większych firm i instytucji akceptujących płatności cyfrową walutą.  Wspomniany Microsoft, Google, NowyYork czy Warszawski Bobby Burger z pierwszym w Polsce automatem do kupowania BTC. Pojawiają się pozytywne opinie nt BitCoina ze strony przedstawicieli rządów np w Chinach, czy w Szwajcarii etc.

Waluta prawdopodobnie potrzebuje jeszcze kilku lub nawet kilkunastu lat, dobrej woli ustawodawców i prawodawców w największych gospodarkach na świecie, ale korzyści płynące z jej używania dla światowej gospodarki są bezcenne. BTC jest nieinflacyjny, nie można go „dodrukować”, nie można kontrolować jego przepływu. Jego wartość kształtowana jest przez najbardziej wolnorynkowe siły popytu i podaży, a uniwersalność, decentralizacja i możliwość funkcjonowania poza instytucjami państwowymi pozwala na uniknięcie kosztów transakcji, przewalutowania, prowizji** etc.

Być może przyszłość nie należy akurat do BitCoina (chociaż z całej puli kilkuset wirtualnych bytów płatniczych tylko BTC jak na razie ma szansę odnieść światowy sukces), ale na pewno przyszłością światowych finansów jest globalna cyfrowa waluta.

 Jeśli interesuje Was jak dokładniej działa BitCoin zapraszam do obejrzenia prezentacji z pierwszej konferencji nt BitCoin w Polsce.

* czysto subiektywnie – celowo używam określenia „cyfrowe waluty”, a nie „krypto” czy „wirtualne” – przekonał mnie do tego kiedyś Maciej Ziółkowski z Ambasady Bitcoin, który słusznie stwierdził, że wirtualny kojarzy się bardziej z „fikcyjnym”, niż „cyfrowym”, a poza mechanizmem kreacji i kontroli bitcoin jest takim samym zapisem cyfrowym stanu posiadania co nasze pieniądze lokowane w tradycyjnych bankach, więc „krypto” czy „wirtualna” nie pasuje.

** jest wielce prawdopodobne, że w przyszłości pojawią się niedobory mocy obliczeniowej wymaganej do przeliczania transakcji i wówczas dostawcy tej „mocy” mogą zacząć pobierać prowizje – będzie to jednak nadal bardzo wolnorynkowy mechanizm. Co więcej – mechanizm ten może pozwolić na ustabilizowanie się rynku BTC.

By | 2015-02-16T22:50:08+00:00 Styczeń 6th, 2015|Główna, Oszczędzanie, Pieniądze, Waluty|3 komentarze

About the Author:

Paweł Choiński - autor bloga Podstawy-Inwestowania.pl.

3 komentarze

  1. Zbig 20:44 Styczeń 16, 2015 at 20:44

    ho ho ho 🙂
    widzę że się obudziłeś, miałem tego bloga w feedly i dzisiaj dopiero zauważyłem że odżyłeś 🙂
    sorki za poufały ton bo się nie znamy, ale lubiłem sobie poczytać Twoje artykuły

  2. Paweł Choiński 20:06 Styczeń 19, 2015 at 20:06

    Fakt, jakiś czas temu dość mocno zainwestowałem swój czas w kilka innych projektów 🙂 Nadal mam mało czasu, ale postanowiłem że przynajmniej raz w tygodniu wieczorem coś napiszę 🙂

    Dzięki i do przeczytania w takim razie 🙂

  3. Jaddiczka 10:14 Luty 6, 2015 at 10:14

    Bit coin jest to faktycznie bardzo dziwne zjawisko. Parę lat temu wielu mówiło że to w końcu będzie przełow w rynku walut, ale chyba tak nie jest mógł by iść w dużo bardziej komercyjną stronę ale się tak nie stało. Z drugiej strony nie jest także tak źle nie umarł i stosunkowo się rozwija. Zobaczymy w przyszłości co z tego wyjdzie.

Leave A Comment