W minioną środę zakończył się termin zapisów na akcje PZU dla inwestorów indywidualnych, a od dziś do 5 maja na akcje największego polskiego ubezpieczyciela zapisywać się mogą inwestorzy instytucjonalni. Do tej pory na akcje zapisało się ponad 250 tys inwestorów indywidualnych, a popyt na rynku inwestorów instytucjonalnych zdaniem ministra Grada siedmiokrotnie przekracza wielkość oferty.
W sumie do wzięcia jest 25 mln akcji, z czego 8,6 mln to akcje posiadane przez Eureko, 12,8 mln sprzeda spółka Kappa, a ostatnie 4,3 mln dorzucił w ostatnim czasie Skarb Państwa. Indywidualni dostaną z tego 7,74 mln.
Cena akcji została ustalona maksymalnie na 312,50 zł jednak dokładną ich kwotę poznamy najprawdopodobniej dopiero w przyszłym tygodniu (chociaż minister Grad zapowiada publikację ceny dla instytucjonalnych już dzisiaj – tu przedział to 283,5 – 312,50 zł za akcje).
Najprawdopodobniej dojdzie więc do redukcji w trakcie przydziału akcji 6 maja jednak nie na tak dużym poziomie jaki miał miejsce w przypadku IPO PGE gdzie redukcja wyniosła 96,5% – przyczyniło się do tego narzucone ograniczenie możliwości zakupu maksymalnie 30 sztuk akcji – czyli inwestycji maksymalnie 9375 zł – na osobę (sprawdzane po numerze PESEL).
Czy na PZU da się zarobić?
Błędem byłoby tu przytaczać przykład z poprzedniej tak dużej oferty publicznej (PGE) którą do udanych ciężko zaliczyć – warto tylko wspomnieć, że po starcie z poziomu 23 zł PGE osiągnęła bardzo szybko swój szczyt nieco ponad 26 zł i od pół roku trzyma się w trendzie bocznym (z tendencją do spadków) w granicach 21,50 – 23,50 zł.
Niestety równie dużym błędem byłoby stwierdzenie, że z PZU będzie odwrotnie, bo jest ogromny popyt etc. Analitycy jak zwykle przebijają się w “realnej” wycenie akcji ubezpieczyciela podając wartości od 200 zł do 400 zł czy nawet 500 zł za sztukę. Przy tak dużej różnorodności ciężko brać ich opinie i analizy zarówno jako wskaźniki jak i antywskaźniki.
PZU zadebiutuje na giełdzie po 14 maja i niemal na pewno wejdzie do indeksu Wig20 (za Bioton?).
Pytanie tylko, czy silnie przegrzany rynek akcji, ogromna zmienność panująca na giełdach w ostatnich tygodniach i spore problemy strefy euro i Grecji nie pociągną za sobą również świerzego na rynku PZU?
Uzupełniając – nie zapisałem się na akcje PZU. Dla mnie w trakcie palpitacji serca na giełdach, kupowanie nie wiadomo za ile nie wiadomo ile wartych akcji jest zbyt ryzykowne. Wole już swoje zabawy z Petrolinvestem
Dbrze nam się czyta
blog dodany do ulubionych
To żałuj, że nie kupiłeś. Ja jestem całkiem sporo do przodu
Ano nie kupiłem – trochę szkoda. Z drugiej strony to czysty przypadek był. W zeszłym tygodniu i tak spore nerwy mieliście (posiadacze akcji)