Rząd planuje zająć się w tym tygodniu projektem reformy jednego z filarów naszych przyszłych emerytur – działaniem Otwartych Funduszy Emerytalnych. Projekt został przygotowany przez zespół Michała Boniego i w tej chwili trafił do konsultacji społecznych. PTE mają czas do 4 listopada na ewentualne uwagi.

Co takiego szykuje nam rząd i czy rzeczywiście będzie to “reforma” czy jedynie kolejna “kosmetyczna” zmiana bez znaczenia dla naszych przyszłych emerytur?

Zdaniem przedstawicieli rządu zmiana będzie i to spora bo aż od 12,1-24,7% wzrosną nasze przyszłe emerytury. Są to oczywiście dane wyssane z palca – żeby to obliczyć musielibyśmy z dokładnością do 1/1000 oszacować zysk jaki przyniosą inwestycje z OFE w momencie osiągnięcia naszego wieku emerytalnego (w moim przypadku to skala ~35 lat), a do tego trzeba by przewidzieć (z równie dużą dokładnością) całą koniunkturę na rynku. I dopiero mając te dane – porównać je z danymi po wprowadzeniu zmian i podać wynik z dokładnością z jaką podał je zespół Michała Boniego.

Gdyby to było możliwe – dla czego nikt nie ostrzegł OFE w 2007 roku i pozwolił przynieść im straty?

Zakładane zmiany

OFE mają w miejsce pojedynczego, indywidualnego konta każdego z nas wprowadzić aż trzy sub-fundusze – A, B i C. Zgodnie z wcześniejszymi propozycjami miałyby one pozwolić na bardziej lub mniej ryzykowne inwestycje w zależności od wieku przyszłego emeryta i tak:

  • sub-fundusz A – ryzykowne i agresywne inwestowanie (do 55 roku życia +-5 lat)
  • sub-fundusz C – bezpieczne inwestycje z gwarancją kapitału
  • sub-fundusz B – tymczasowy na składki uzbierane przed zmianami

Po wprowadzeniu zmian w życie – czyli 1 lipca 2012 roku – wszystkie zebrane do tej pory składki zostaną przelane na sub-fundusz B. Jeśli do tego czasu przekroczymy 60 rok życia, automatycznie trafią one na sub-fundusz C – bezpieczny. Jeśli mamy poniżej 50 roku życia, składki z B systematycznie będą przelewane na sub-fundusz A. Osoby z przedziału 50-60 lat będą mogły zadecydować o tym gdzie trafią ich pieniądze.

Co więcej – kiedy znikną już całkowicie sub-fundusze B pozostanie nam możliwość wyboru – jeśli po osiągnięciu 50 roku życia zadecydujemy, że chcemy przelać wszystkie środki z sub-funduszu A do C – będziemy mogli to zrobić. Możliwość taka będzie istniała do osiągnięcia przez przyszłego emeryta 60 roku życia – potem transfer do sub-funduszu C będzie automatyczny. W przypadku braku decyzji – środki trafią do C po osiągnięciu przez nas 55 roku życia.

Wzrost skuteczności OFE?

Projekt Boniego zakłada również zmiany jeśli chodzi o system prowizji pobieranych przez OFE. Maja one być zmienne i zależeć od wyników jakie osiąga dany fundusz – co powinno być z korzyścią dla nas – przyszłych emerytów.

Co więcej – utworzona zostanie zewnętrzna stopa referencyjna – czyli wskaźnik koniunktury oparty o indeksy różnych (wybieranych przez ministra finansów?) instrumentów finansowych. Jest to o tyle ważne, że do tej pory fundusze same były dla siebie wskaźnikiem (brano pod uwagę średni zwrot z inwestycji wszystkich funduszy) – teraz, oba sub-fundusze będą miały własne – niezależne wskaźniki, które dla sub-funduszu A będą zbudowane w 75% z akcji (w tym 15% z akcji zagranicznych spółek), a dla sub-funduszu C będą się składać w 92,5% z obligacji.

Plusem takiego rozwiązania jest wzrost konkurencyjności OFE – minusem jest fakt, że najprawdopodobniej sub-fundusz C będzie się składać w większości z obligacji (w ten sposób najłatwiej będzie utrzymać się na poziomie stopy referencyjnej) co oznacza, że co roku OFE pobierze od nas prowizję za zarządzanie obligacjami, które sami moglibyśmy kupić i trzymać do 65 roku życia za darmo.

Zakaz akwizycji

Ostatnią zmianą jest planowane na 1 lipca 2011 roku ograniczenie akwizycji wtórnej na rynku OFE, a od 1 lipca 2014 jej całkowity zakaz. W chwili obecnej po 2’ch latach obecności w dowolnym OFE klient ma prawo do zmiany OFE bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Korzystają z tego “doradcy finansowi”, którzy starają się przeciągnąć ludzi do swoich pracodawców argumentując to za każdym razem w ten sam sposób (wszyscy są lepsi od konkurencji z tego samego powodu).

Więcej na ten temat w serii artykułów – Kim jest doradca finansowy).

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że problem przyszłych emerytur jest przez rząd dostrzegany, że zwiększy się konkurencyjność OFE, oraz to, że częściowo (w niewielkim stopniu, ale zawsze to zmiana na plus) będziemy mogli decydować o sposobie inwestowania naszych pieniędzy.